czwartek, 1 lutego 2018
No dobra, na razie jeden ale oficjalnie! Warhammer TV parę chwil temu wrzuciło, zabawny (ich zdaniem), ten oto filmik:
Labels: 20 lat czekania, Games Workshop, Squat, squats, squaty, squaty? squaty
sobota, 24 września 2016
W ramach wstępu link o co w tym chodzi...
Pytanie na dziś: "Ulubiona Dziedzina Magii lub Technologii?"
  Squaty, wszędzie Squaty. Jedną z fajniejszych broni, którą kosmiczne krasnale mogły wytargać z arsenałów był Graviton Gun. Używało się go rzadko bo wymagał do obsługi Głównego Inżyniera Gildii a on nie zawsze pojawiał się na polu bitwy. Parę razy udało mi się rozsmarować z niego terminatorów czy land raidera, wiadomo im cięższy pancerz tym większe kuku.
Bronią jeszcze fajniejszą bardziej morderczą był Conversion Beamer. Cudo technologii zamieniające masę w energię. Nie mogę się jednak doszukać w listach armii kto mógł go brać. Wydaje mi się, że był dostępny z kart Wargearów, ale karty też nie znalazłem, sam model broni był dostępny w wersji dla Squatów i go mam...
Do następnego...
Labels: Squat, squats, squaty, wyzwanie 30 dniowe
piątek, 23 września 2016
W ramach wstępu link o co w tym chodzi...
Pytanie na dziś: "Twój ulubiony model potwora lub maszyny?"
  Nadal pozostaję w temacie Squatów. Squaty w swojej Epicowej odsłonie miały masę świetnego sprzętu, mega wielkie działa, stalowe zeppeliny bombardujące wroga, wykręcające się spod ziemi Mole i Termity, lądowe pociągi uzbrojone w pociski nuklearne, colossusa z działem wymontowanym z kosmicznego krążownika ale najfajniejsze były ich pojazdy rozpoznawcze Gyrocoptery. Co i jak można oglądnąć zestawione w tym wpisie na blogu Hungry Ghost. Z racji skali do przeniesienia na stół wh40k nadawały się jedynie termit (wprawdzie w przypływie szaleństwa go zrobiłem ale jest brzydki i za karę mieszka na strychu) oraz gyrocopter nadal go lubię choć ostatnio rzadko wylatuje z hangaru...
Do następnego...
Labels: Epic, Squat, squats, squaty, wyzwanie 30 dniowe
czwartek, 22 września 2016
W ramach wstępu link o co w tym chodzi...
Pytanie na dziś: "Ulubiony oddział elitarny?"
 Nie wiem, naprawdę nie wiem... Może Mega-Noby, może Hearthguardzi. Mega Noby bo są mega a Hearthguardzi za skuteczność i uniwersalność. Trzeba ich będzie kiedyś skonfrontować...
Do następnego...
Labels: Squat, squats, squaty, wyzwanie 30 dniowe
wtorek, 20 września 2016
W ramach wstępu link o co w tym chodzi...
Pytanie na dziś: "Ulubiony model piechoty lub ciężkiej piechoty?"
  No tu wielkiego wyboru nie ma, jest jeden i oczywisty, Squatowy Exo-Armour! Do następnego...
Labels: Squat, squats, squaty, wyzwanie 30 dniowe
sobota, 10 września 2016
W ramach wstępu link o co w tym chodzi...
Pytanie na dziś: "Ulubiona frakcja, którą dowodziłeś lub którą pomalowałeś?"
Proste pytanie prosta odpowiedź, Squaty!
Po paru latach grania w Warhammera Fantasy Battle`a przejście płynni przeszliśmy do Wh40k. Wielkich odstępstw nie było. Gracze Chaosem trzymali się swoich frakcji. Skaveni wzięli się za Nurgle`a, miłośnicy Elfów za Eldarów, ja oczywiście wszedłem w Squaty. Dla większości dzisiejszych graczy 2ed jest jakąś legendą, a Squaty czyli kosmiczne krasnoludy to mit. Stety czy niestety GW przechodząc do 3ed Wh40k wymazało te dumną rasę. Ostanie zasady do Squatów które się pojawiają to lista armii do Epica w którymś z krańcowych Citadel Journali, bo tej bandy cieciów z czwartego Gang Wara nie mogę uznać. Jakiś czas temu Inkub, w swojej serii "Z otchłani czasu" prezentował fragment fluffu Squatów z 1ed, oryginalnie jest on zawarty w 111 numerze White Dwarfa a potem był powtórzony w Compendium.
W każdym razie, Squaty do końca 2ed Warhammera 40.000 były legalną, grywalną armią, w dodatku Dark Millenium (traktującym o psionice w Wh40k), były zasady dla Ancestorów oraz zajawki nowych modeli. Ostatnia wzmianka, w uniwersum Wh40k, pojawia się Codexie do Gwardii Imperialnej, gdzie występują jako alianci. Potem przez lata nic, gdzieś tam przemykają w powieściach. W 6ed występują na liście ras zaprzyjaźnionych obok homo sapiens variatus (zwierzoludzi którzy kiedyś byli wcielani do Gwardii), minimus (Ratlingów lub jak kto woli Halflingów formujących gwardyjskich snajperów), gigantus (Ogrynów, swego czasu bardzo popularni w Imperium i Orkach jako najemna ciężka piechota), rotundus czyli Squaty.
Ludków mam dużo, dwadzieścia parę lat zbierania zrobiło swoje. Nie tknąłem pędzlem Squatów od czasów pierwszej Apokalipsy. Mam do nich sześć czy siedem starych Rhinosów, starego LandRaidera (i dwa w zapasie), gyrocopter (którego fotka umila dzisiejszy wpis) i masę innych rzeczy. Do pełni szczęścia brakuje mi parunastu ludków, których ceny oscylują w granicach 30-40gbp za sztukę. Ciśnienie na Squaty jakoś mi opadło, ale może kiedyś ich dozbieram...
Po etykietach na blogu możecie przejrzeć co o Squatach pisałem. Jakoś dużo tego nie ma: Squat, Squaty
Umówmy się, że do końca roku, pomaluję jednego Squata miesięcznie. I obiecana fotka gyrocoptera...
Labels: Squat, squats, wspominki, wyzwanie 30 dniowe
piątek, 29 maja 2015
Retro zajawka trwa, dziś z otchłani czasu przybywa gyrocopter. Robiony do grania, już w erze 3ed, nie doczekał się nigdy porządnego malowania. Brał udział w kilku bitwach a od lat zbiera kurz. Od lat obiecuję sobie zrobić mu datafax do 2ed. Wystawiłem go w konkursie modelarsko-malarskim na drugim Wojennym Młotku. Zajął trzecie miejsce w Openie, groza jaki wtedy był poziom...
Model robiony wg miniaturki z Epica, link do Lexicanum. Przeniosłem całe uzbrojenie, rakiety, stormbolter i battlecannon zrobiony z epikowego Goliath Mega Cannona, nie szedłem na kompromisy i zawsze mogę powiedzieć że ma w sobie ducha oryginalnych Squatów, zresztą piloci też są oryginalnymi plastykowymi Squatami. W pierwowzorze, na ogonie są heavy boltery, nie mając ich użyłem heavy stubberów, ale zrobiłem obrotowe. Model jest ciężki z racji winidurowych toczonych silników i grubaśnej płyty PCV z której powstała cała reszta. Wyziewy silników to zatyczki dousznego termometru. Jako podstawy użyłem dna od pudełka na CD, napchanego kamieniami i plasteliną. Sztyca wzmocniona jest grubą śrubą, głęboko wkręconą w kadłub. Strasznie mi się ten model zestarzał.
Labels: efekty modelarskie, Squat, squats
czwartek, 28 maja 2015
Wygrzebałem starą dioramkę, tu dwa zdania więcej, zrobioną na Wojennego Młotka, naprawdę dawno temu. Taka w sumie retro ciekawostka ale doczekała się lepszych fotek.
Labels: efekty modelarskie, Squat, squats
piątek, 21 lutego 2014
  Dvareg's sewer scouts to nowa jednostka Werewoolf Miniatures, która na dniach ma trafić do sprzedaży na e-bay. Dzięki uprzejmości szefostwa firmy dostałem zestaw do recenzji. W skład oddziału rozpoznania kanalarzy kurdupli wchodzi pięciu pięciu brodatych pokurczy uzbrojonych w karabiny laserowe. Jako maniak Squatów i wszelkiej maści kosmicznych krasnali (byle ładnych rzecz jasna) bardzo się z tej paczki ucieszyłem.
  W pudełku dostajemy sześć ramek z szarym żywicowym towarem. Każdy ludek wraz z przynależnymi mu kończynami, głową i bronią pojawia się na własnej listwie. Nie rozpisuję się nad jakością odlewów bo nie ma się czego czepiać, dziur w miejscach żywotnych nie stwierdziłem, blaszki nadlewów nieistotne, przyłącza i wlewki wstawione inteligentnie a ich usunięcie nie masakruje modeli.
Rzeźba jakby ostrzejsza niż w poprzednich produktach i detal też drobniejszy się trafia, widać dłubacz się wyrabia. Drobna uwaga, buty mogły by mieć jakiś protektor, jego brak "zmiekcza" odbiór figurek przez jawią mi się trochę jak bajkowe krasnale, może to taki zamierzony efekt, a może moje skrzywienie. Pozy dynamiczne, choć przydałaby się jeszcze jedna czy dwie lewe ręce dla urozmaicenia. Może z czasem dostaniemy jakiś dodatek ze specjalną bronią i bonusowymi łapkami. Twarze charakterne, brodziska rozwiane i odpowiednio szalone. Już na ramkach wyglądały dobrze ale po sklejeniu jeszcze zyskują.  Trochę zabawy było z dopasowaniem rączek do ciałek, w jednym z modeli musiałem odciąć ładownice, ale odbyło się to bez większego bólu. Lubię przekrzywiać główki ludzików, to zawsze dodaje uroku, lecz brody trochę przeszkadzały, jedną czy dwie minimalnie skróciłem inne podciąłem od spodu, ale w zasadzie i bez tych operacji można je bez większych problemów wkleić na miejsce.
  Ostatnią ramką zajmują różne dodatki, noktowizor z niesamowitymi detalami, celownik, granaty w wiązce i jeden luzem, bagnet i hełm. Tego ostatniego nie użyłem, przyda się na później. Zestaw godny polecenia a dla kolekcjonerów wręcz konieczny. Garść fotek na koniec.
Ramki czy jak kto woli listewki:
Krasnale poskładane i gotowe do penetrowania kanałów:




Labels: dvareg, Squat, squats, werewoolf miniatures
poniedziałek, 25 lipca 2011
Squaty zbieram od 1995 roku. Trafiały się w tamtych czasach jeszcze resztki tej armii w blisterach. Wprawdzie w 'Księgarni u Izy' nigdy ich nie sprzedawaliśmy to przeleżakowane ostatki upolowałem w suterenie na Marszałkowskiej gdzie towar dostarczała I.S.A.
Squaty nie doczekały się żadnego wsparcia ze strony Firmy. Wprawdzie podczas żywota 2ed można jeszcze było ściągnąć z Mail Ordera praktycznie wszystkie wzory a w Dark Millenium pojawiły się nawet specjalne Karty dla Ancestorów to w 3ed armia już nie zaistniała. Tak więc żyjąc nadzieją pojawienia się kodexu praktycznie od początku grania kosmicznymi kurduplami skazany byłem na samoróbki.
Z czasem zmajstrowałem różne pojazdy ten zdaje się, że w okolicach 2004 roku. Nie pamiętam szczerze mówiąc kiedy. Użyłem go w boju dwa czy może trzy razy. Datafax, hmm teraz to się inaczej zwie, a w zasadzie nie ma własnej nazwy, w każdym razie chodzi o przepisy wg których sprzęt działa stworzyłem na bazie VDR zamieszczonych w White Dwarfie którymś tam i dodatku poprawiającego pewne niuanse. Mam świadomość archaiczności tego systemu VDR`a, ale lepszego na razie nie ma. W epoce 5ed coś tam może nie pasować, coś by należało dopisać czy poprawić ale dla domowych gier nadaje się wyśmienicie.
Nazwa Valkiria była wolna tzn nie istniał wtedy jeszcze gwardyjski latacz i wydała mi się adekwatna. Małe, szybkie, lekko uzbrojone ustrojstwo działające jako pojazd rozpoznania. Pierwotnie posiadał jeszcze Storm bolter, psuł mi jednak optycznie sylwetkę więc go usunąłem. Mój datafax
Model powstał na bazie tankietki Mirage`a kupionej w którymś centrum handlowym za parę groszy. Bez litości została pocięta na kawałki i obłożona czym popadło. Pierwotnie pojazd posiadał dach i karabin w osłonie podobnie jak w oryginale ale nie wyglądało to fajnie. Otwarcie i dołożenie pomostu poprawiło wygląd oraz dało miejsce do wypełnienia gratami. Tablica i metka na bańce z napojem wyskokowym to wydruk z atramentówki polakierowany i naklejony.
Malowanie tak proste jak sam model. Czarny podkład, czerwienie i pomarańcze plus pół litra różnych washy. Rozjaśnienia na krawędziach mające udawać obicia i odrapania to Boltgun Metal, miejscami Mithril Silver, gdzie się dało zwykły ołówek.
Słowo o ludkach, użyłem dwóch oryginalnych plastikowych modeli Squatów. Strzelec dostał pilnikiem po głowie by czapka od 1:35 ładnie przylegała. Kierowca uległ wypadkowi został przecięty w połowie, zgięty i złamany. Część jego pleców wymodelowałem z greenstuffu. Jako, że i tak tego nie widać wystarczyła zgrubna pacyna zielonego. Malowanie bardziej realistyczne niż w moich niebieskich "strażnikach przemysłowych". Całość prac to około czterech wieczorów.
Można zapytać gdzie sens budowania tak słabego w grze pojazdu, odpowiem dla samej radochy robienia czegoś z niczego...
piątek, 2 kwietnia 2010
Autorski Kodex Squatów napisany przez Kahiela, po latach ciężkich walk wymaga dopasowania do obecnych standardów i zasad 5ed. Lista sugestii:
Założenie jest takie:
- zbalansować wartości punktowe, jeśli są jakoś wybitnie przegięte w jedną czy drugą stronę. Hearthguardzi są za drodzy w porównaniu z terminatorami
- dodać sierżantów do oddziałów, z opcją dokupienia broni z wargear listy
- dodać motorom, turboboosta, Trikom dodać skid turn, (*jeśli wogole taka zasada teraz istnieje, jeśli nie, to nie ma co wymyślać na sile*)
- wciągnąć Ogryny i Ratlingi do elity Squatowych, teraz mogą ich brać z listy Gwardyjskiej.
- dodać do fast albo heavy support gyrocopter, bym nie tworzyć go z VDR`a bo to za każdym razem budzi kontrowersje.
- wyklarować przepis odnoszący się do support weapon platform, ustalić co jest a co nie jest artylerią. Do przejrzenia są zasady orkowe, oni mają rożne podobne wynalazki. Ustalić które z support weapon battery maja status artylerii, na moje oko tylko thudd-guny, tarantule są platformami i same mogą się poruszać, mole mortary to jakby nie było moździerze, rapiery nie wiem jak to traktować, maja własny napęd ale tez move or fire, sugestia ze to tez artyleria możne być nadinterpretacja.
- obadać sprawę battle wagonow, maja po 2 struktur points! To dużo jak na warunki wh40k. Budowanie z nich land trainow.
- wyjaśnić sprawę termita. Deep strike, z uderzeniem penetrującym od spodu w pojazdy i budynki, tak jak mole mortar?
- wywalić z listy z wynalazek jakim jest soliton plasma demolisher i trikoder, dobrać coś bardziej adekwatnego i technicznego. Unikatowe granaty?
- lista rzeczy apocaliptycznych, assety apocaliptyczne, sprzęty z Epica do apocalypsy, goliath mega cannon, thunderfire cannon, colosus, cyclope, overlord air ship
moje sugestie:
- w kolejnych edycjach, zachodziły pewne istotne zmiany odnośne psykerow, każda armia ma ich paru i mogą trochę zamieszać. Dodałbym ancestorowi mocy psionicznych, wzorowanych na 2ed, czyli.
- force dome, zasieg 24" umieszcza duży wzornik w zasięgu, tworzy kopule, bąbel mocy, blokuje to widzenie, nie można przez to przechodzić, strzelać, czarować, Modele w kontakcie na końcu swojej fazy ruchu mogą spróbować to zniszczyć. Testują 3k6 do swojej siły, close combat weapon jest normalnie sprawna przeciw temu. Pojazdy mogą to taranować, (*myślę ze to mogłoby mieć 13 Armour*). Pozostaje w grze do pęknięcia, znulifikowania przez innego psionika (*teraz chyba nie ma takiej opcji*) zdjęcia przez Ancestora, lub jego śmierci.
- Mental Fortress - 12" Ancestor tworzy barierę wokół siebie i przyjaznych jednostek w promieniu, Daje to inv 5+ przeciwko psionicznym atakom, pozostaje w grze do znulifikowania, śmierci ancestora, odwołania mocy.
- Domination - 12" Wskazany model wykonuje test Ld -2. Jeśli skusi przechodzi pod kontrole Ancestora, wykonuje natychmiast jedna akcje, ruch, strzał, biegnie, kładzie się itp (*może np w ten sposób zeskoczyć z wysokości, wleźć w dangerous terrain, złamać koherencje oddziału. kiedyś było więcej akcji*). Załoga w pojazdach liczona jest jakby miała Ld10. Odsłonięta załoga w pojazdach liczona jest ze swojego bazowego Ld. Zdominowany model nie może sam się zastrzelić!
- Hammer of Fury - 9" wszystkie modele do zasięgu odrzucane są 3" w kierunku od ancestora, otrzymują trafienie z S5, pojazdy dostają trafienie z S5 w lokacje najbliższą Ancestora, Pojazd w następnej fazie ruchu traci kontrole, (*nie wiem jak to teraz działa*, kiedyś było 1-2 jedzie w lewo, 3-4 prost, 5-6 prawo, ostatnia prędkością lub combat speedem jeśli stal.*) Modele z S6 nie są odpychane, trafienie otrzymują normalnie.
c.d.n
Labels: Home rules, Squat, Wh40k
środa, 2 grudnia 2009
Dostaje pytania, skąd to się wzięły pomysły na taką a nie inną ikonografie Squatów. Na szybko wyjaśniam.
W Book of Astronomican, jest karta przedstawiająca szkice sztandarów oraz schemat malowania szeregowego Squata. Miedzy innymi pojawia się tam symbol Iron Bulla. Stylistycznie odbiega znacznie od tego który mam na szablonach. Ten stary miał być w założeniu mechanicznym, nitowanym stworem. Niestety szkic pozostawia wiele do życzenia. Postanowiłem podeprzeć się tym, pogrzebałem w clipartach, trochę poprawiłem. Wybrałem żelaznego byka jak symbol Herthguardu (Strażników Watry) ochroniarzy Ancestora. Reszta ikonek, to wariacje na temat krasnoludzkich symboli z 3/4 ed WHFB oraz epicowych oznaczeń detachmentów. Wzorowałem się na nich rysując. Symbole dla troopsó, czyli ręka dzierżąca topór to przeróbka starego symbolu Space Marinów, z dodaną bronią. Młot to podstawowa jednostka. Młot z piorunami to thunderersi, młot z falą uderzeniową to blastmasters, topór to assault team czyli berserkerzy. Symbole lataczy zaczerpnięte z wyżej wymienionych sztandarów. Poprawione i przerysowane. Symbole młota ze skrzydłami to oznaczenie inżynierów. Zwykli maja jedno skrzydło. Mistrz Gildii dwa na wzór orła imperium. Koło zębate pod symbolem inżynierów to oznaczenie detachmentu robotów. Na razie tyle.
Jak już w komentarzu do poprzedniego posta napisałem, przymierzam się by upublicznić zebrane i przetłumaczone materiały pisane o Squatach. Tam tez jeśli zajdzie potrzeba wyjaśnię dokładniej co skąd i ile w tym mojej fantazji.
Labels: Squat
niedziela, 29 listopada 2009
Od lat kombinuję nad jedną spójną, własną ikonografią do Squatów. Wygrzebałem pare tygodni temu Book of Astronomican i parę starych White Dwarfów. Na podstawie tych kilku zawartych w nich obrazków postanowiłem ujednolicić symbolikę. Squaty jak wiemy nie doczekały się nigdy kodexu. Do pierwszej edycji zasad i wariantowej 1.5 używana była lista armii z White Dwarfa czy Compendium. W tamtych czasach tylko Orkasy miały własne osobne książki, i to od razu trzy. Linia wydawnicza przewidywała podobne opracowania dla innych ras/armii ale skończyło się jedynie na Battle i Vehicle Manualach, w których zebrano zasady do kupy. To był już schyłek ery Rogue Tradera. Parę miesiecy poźniej pojawiła sie 2ed. W raz z nią zaczęto wydawać kodexy do armii. Squatowy miał być ostani po Gwardyjskim, niestety nigdy nie ujrzał światła dziennego. Równolegle do Wh40k, firma wydawała Epica, tu o dziwo Squaty miały sie doskonale. Cały czas pojawiały sie nowe pojazdy. W łączonym dodatku Warlords oddano graczom pełne listy armii do Orków i kurdupli. To jest jeszcze ta edycja z datafaxami do oddziałów. Na kartach do jednostek poza składem pojawiały czasem tez stylizowane ikony. Tyle historii. Zebrałem co się nadawało i przetrawiłem po swojemu. Poniżej efekty. Utknąłem na razie przy support weaponach. Chciałem wykorzystać jako bazę kowadło ale nie bardzo mam pomysł jak to połączyć z tarantulami, mole mortarami i rapierem. Całość ikon idzie niebawem na ploter tnący i ma posłużyć do stworzenia zestawu szablonów malarskich. Niebawem, niedługo, kiedyś...
piątek, 15 maja 2009
Pare dni temu na BolS rozgorzała dyskusja wokół plotek głoszących jakoby do światów Warhammera miały zostać dołączone nowe rasy.
Przy okazji takich dyskusji powraca zawsze temat Squatów, kosmicznych krasnoludów usuniętych ze stron podręczników i zasad bez żadnego słowa ze strony Games Workshop. Jaki był powód ich zamrożenia tak naprawdę nie wie nikt. Zapytany kiedyś przeze mnie, Andy Chambers twierdził, że Squaty to relikt przeszłości z czasów brzydkich plastikowych, sztywnych ludków, dramatyczny oldskool. Co starsi pamiętają 'strażaków chaosu' czy beastmanów. Scheda lat 80-tych i hobbystycznego podejścia firmy do tematu. Czas radosnej zabawy przeminął wraz z 2ed WH40k. Nadeszły twarde czasy 'komerchy' i turniejowego grania na punkty.
Inne głosy mówią, że firma za wszelką cenę chciała odejść od kalkowania Starego Świata w kosmosie. Wielu graczy, przeważnie tych wychowanych na 3ed, uważa że usunięcie Squatów było dobrym posunięciem. Taka rasa to jakaś pomyłka i żart. Ciekawe jak by się czuli gdyby wraz z krasnalami do Warpa trafiły kosmiczne elfy? Status obu armii był podobny, obie nie miały kodeksów a jedynie rozbudowane listy armii drukowane po kawałku we White Dwarfie. Pełna lista Armii Squatów wraz z poprawkami ukazała się w Warhammer 40,000 Compendium w 1989 roku, Eldarowie zaś w 1991 w Warhammer 40.000 Compilation. Później Eldarowie mieli więcej szczęścia jako ,że ich kodex w nowej wersji ostatecznie ukazał się do 2ed. Squaty drugą edycję przetrwały wspierając się listą armii dołączoną do podstawowych zasad. W Dark Millenium ukazały się zasady i moce psioniczne dla Ancestorów oraz kilka fotek nowych ludków. Ostania oficjalna wzmianka o nadchodzącej armii Squatów znajduje się w kodexie Gwardii Imperialnej.
Trzecia wersja głosi, że studio nie potrafiło przedstawić nowej atrakcyjniejszej wizualnie formy Squatów a tym samym przekonać decydentów. Próby reaktywowania krasnali jako Demiurgów nie dały rezultatu. Jeden statek do Gothica i kilka szkiców Jesa Goodwina to wszystko co zostało zrobione w tym kierunku.
Nie o tym chciałem jednak napisać. Przy okazji nowego kodexu do Gwardii Imperialnej odświeżono w ciekawy sposób Ratlingi, czyli kosmiczne halflingi. Oddział składa się z pięciu rewelacyjnych modeli. W zasadzie można by rzecz, że jest to czterech ratlingów i Squat. Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości czy kosmiczne krasnale wyglądałyby słabo to zalecam rzut oka na poniższe fotki. Jak dla mnie to jest to Squat.
Labels: Games Workshop, Squat, Wh40k
piątek, 26 grudnia 2008
Szybki przegląd Squatów na CMON. Z powodu różnej jakości malowania, linki powinni odwiedzać jedynie skrajni maniacy. Podaje tytuł za oryginałem zlinkowany do CMON, autora oraz moją subiektywną ocenę, jako sugestię kliknąć czy nie.
Na początek niejaki Fleshtuxedo
Hearthguard Exoarmor squad with Squat Warlord, Fajne exo. Ocena 5.
Squat squad 2, tu już gorzej, kolorystyka ciekawa. Ocena 4.
Squat Squad 1 ciut lepiej. Ocena 4.
thudd gun battery - squats Wykosztował się koleś. Malowanie dobre. Ocena -5.
Squat Thudd Guns
Pojedynczy thuddgun, jaśniejsza fotka ze zbliżeniem. Ocena -5.
Squat Command Squad
Popracował przy tym chwilę. Ocena -5.
Squat Demolisher
Mały czołg, juź kiedyś go prezentowałem. Ocena 5.
Squat Goliath Mega Cannon (28mm scale) Prawie dobrze, duże i podobne do tego z Epica. Ocena 4+.
Squat Warlord in Exo Armor Zrobiony na terminatora. Ocena 5.
Space dwarves / demiurges / squats Dwa dolne ludki z Harlequina, górne to składaki z plastikowych krasnali GW. Ocena 4+.
Adeptus Mechanicus squat / space dwarf advisor KOnstrukt średnio udany, malowanie fajne. Ocena 4.
Gunther, the squat Henchman Kolejny składak. Ocena 4+.
Space Dwarf / Squat, with banner Fajna kolorystyka, dość sztywna poza, składak. Ocena 4+.
Red Section - Squat Icon Bearer Wstawione jako trzy niezależne fotki. Ocena -4.
Squat 1Malowanie poniżej krytyki. Ocena 2+
Squat Squad Leader Malowanie słabe. Ocena 2+.
wounded Squat Tu mnie koleś zaskoczył, nie znałem tego ludka. Malowanie nadal słabe, przez przypadek udał mu się wyraz twarzy. Ocena 3.
Squat/Imperial Guard/Space Dwarf...#2 Ciemne malowanie, nieźle wyciągnął bo ludek oryginalnie jest dość słaby. Niewielka konwersja. Ocena 5
Squat Trooper Prosty, klasyczny ludek. Dobre malowanie. Ocena 5.
piątek, 19 grudnia 2008
Niesamowita kolekcja niezrealizowanych rzeczy Games Workshop, zebrane do kupy na Wiki, warto zaglądać. Szczególnie bolesne dla mnie jest odwiedzanie działu ze Squatami. To co pisałem pare dni temu przy okazji opisu Squata z jetpackiem, znajduje potwierdzenie na tej podstronie. W wydanym w 1994 roku Dark Millenium, dodatku o Psionice do WH40k 2ed, prezentowane były fotki Squatów a także zasady dla Ancestorów. Tu jak widać, kilka podstawowych wzorów było przygotowanych już do produkcji. Nigdy nie dowiemy się co stanęło na przeszkodzie by zrealizować tę armie...
Labels: Games Workshop, GW, Squat
Dodałem do CMON, fotki scenki z dioramki. Scenka powstała na Wojennego Młotka 2005. Wystawiona w kategorii Open w ostatniej chwili, z powodu braku konkurentów, przesunięta zostaje do battlesceny. Kombinowałem by oddać efekt wyzartej przez tyranidy ziemi, pierwsza próba efektów rozświetlenia. Robione z dnia na dzień, około 10 godzin pracy, mokre niosłem na konkurs. Aktualnie znajduje się w Starym Świecie.
Labels: efekty modelarskie, Squat, Wh40k
środa, 17 grudnia 2008
Co jakiś czas będę dorzucał fotkę jakiegoś ciekawszego Squata. Z czasem stworzę pod-blog tylko o Squatach...
Dziś szeregowy ale dość niezwykły. W 'niebieskim' katalogu figuruje jako, Las Pistol and Hand Flamer nr 071010/9, datowany na 1987 rok, autorstwa Perrych. Który rzeźbił nikt już nie dojdzie a szczerze mówiąc nie ma to większego znaczenia.
Figurka ciekawa, dość rzadka, w prawej łapie trzyma malutki miotacz ognia, kieszonkowy i podręczny. Lewa uzbrojona w zwyczajowy pistolet laserowy. Klatka piersiowa okryta jest czymś cięższym niż typowe squatowe flak/mesh armoury. Wzmacniane buty i ochraniacze na kolana sugerują, że nie jest to przeciętny szeregowiec. Tył ludzika wyjaśnia wszystko. Squaty posiadają plecaki lecz ten jest inny, ten do złudzenia przypomina stary jetpack gwardii imperialnej. W kolekcji posiadam jeszcze jednego podobnie wyposażonego ludka, mógł to być swego czasu zamysł stworzenia w nowo powstającej armii Squatów, lekkich oddziałów szturmowych. Jak już wiemy Codex do Squatów pomimo, że ukończony nie trafił do produkcji. Zapowiadane na koniec 2ed Wh40k Squaty nigdy ostatecznie nie ujrzały światła dziennego, a szkoda...
Labels: Games Workshop, Perry Twins, Squat, Wh40k
czwartek, 11 grudnia 2008
Szczęśliwy traf na ebay`u. Squat Commander 2, numer katalogowy 072129/29, autorstwa Allan`a Perrego, trafił dziś wreszcie do mnie. Radujmy się wszyscy!!!
Labels: Perry Twins, Squat, Wh40k
czwartek, 10 stycznia 2008
Maniacy Squatów ukrywają się na Coolmini. Jeden z nich pobudował mały czołg rodem z Metal Sluga.













