piątek, 23 października 2026
Oto ostatni z dwunastu cywilów. Vaelo Kylso weteran.
Nikt w Granfin nie wiedział dokładnie, ile lat miał Vaelo Kylso. On sam przestał liczyć lata już jakiś czas temu. Każdego poranka, odkąd sięgała pamięć mieszkańców, parkował swój wózek przed sklepem tytoniowym na rynku. Spędzał dzień, wymrukując swoje opinie o wszystkim i o każdym, kto obok niego przechodził.
Stracił obie nogi w miejscu, którego nie było już na współczesnych mapach, w bitwie, która była decydująca, lecz odeszła w zapomnienie.
Gdy przez Granfin przemaszerowywały kolumny wojsk – czy była to Straż Okopowa, Krzyżowcy w dawnych latach, czy FOD obecnie – Vaelo stał już na ulicy, wyprostowany na kulach. Kosztowało go to sporo wysiłku i każdy, kto na niego patrzył, doskonale to widział.
Stawał na nogach dla tych młodych, którzy jeszcze nie wiedzieli, w co się pakują. Dla tych, którzy w tej konkretnej chwili byli dokładnie tym, kim on sam był kiedyś. Wydawało mu się, że to absolutne minimum, co mógł dla nich zrobić.
Labels: granfin, Quar, STL, zombiesmith
poniedziałek, 19 października 2026
Wraz z ostatnią niedzielą dostaliśmy główki dla Creevinu i Western Arnaya, oraz kucharza dla Gloam Hynn.
Intendent Milwer Quob
Możliwe, że w całym Gloam nie ma bardziej gorliwego żołnierza niż Milwer Quob. Nigdy nie zadowala się wydawaniem zwykłych racji żywnościowych, jeśli tylko może dostarcza żarcie możliwie świeże i dobrej jakości. Często wstaje jeszcze przed pobudką, by pohandlować z rolnikami albo o świcie łowić ryby. Jak wielu mieszkańców Gloam, potrafi wyciągnąć całkiem niezły połów nawet z najbardziej niepozornych wód. Traperzy i zwiadowcy z jego oddziału, wracając z patroli często przynoszą mu coś co da się przerobić na żarcie.
Jest całkiem niezłym kucharzem, ale większość znanych mu przepisów to gulasze i zupy przyrządzane z tego co akurat ma pod ręką. Nie uniknął łagodnych kpin ze strony towarzyszy broni, którzy nazywają całe to jego gotowanie paciają.
Jakie by to jego żacie nie było, nadal jest lepsze niż wojskowe suchary, a na każde wezwanie do gara lecą wszyscy, co najwyżej pokrzykując „O! znowu ta paciaja!”.
Milwer Quob marzy o tym, by po odejściu ze służby, ożenić się i móc gotować dla swojej wybranki i dzieciaków.
Labels: arnaya, creevin, Gloam Hynn, Quar, STL, zombiesmith
sobota, 17 października 2026
Oto Prysha i jej chwytająca za serce historia, to przedostatnia postać z zestawu cywilów.
Dodaję też link do Youtuba Wargames Atlantic, firma wzięła się za promowanie Quarów. Dostaliśmy już krótki battle raport ze starcia i unboxing startera.
A, no i najważniejsze!! Jest aktualizacja list armii
Tancerka
Prysha przybyła do Granfin osiem lat temu wraz z objazdową grupą Nodd Ffae*. Przezimowała w Granfin raz, potem drugi, aż podczas jednego z występów poznała Cadoca**. Gdy nadeszła trzecia zima, po prostu została. Trupa ruszyła dalej już bez niej. Prysha otworzyła małą szkołę tańca we wschodniej części dzielnicy targowej i uczyła córki creevishowych kupców tradycyjnych form tańca, tych z którymi sama się wychowała. Pryshę bawiło to że dziewczęta uważały je za egzotyczne.
Gdy nadeszła wojna, nie przerwała zajęć a uczennice, w większości, nadal przychodziły choć kilka rodzin bez słowa wyjaśnienia wycofało swoje dzieci. Rozumiała to i nie miała do nich żalu.
Cadoc pisał kiedy tylko mógł, najważniejsze że żył. Był gdzieś na zachód od Granfin i walczył z Foskyldae, co oznaczało, że walczył z quarami mówiącymi z tym samym akcentem co Prysha, jedzącymi te same potrawy, na których wyrosła i śpiewającymi te same pieśni, których uczyła swoje uczennice. Nie wiedziała jak to wszystko ze sobą pogodzić, dała sobie z tym spokój. Przychodziła przed zajęciami, by przed otwarciem tańczyć i śpiewać w samotności.
** zbieżność z Cadokiem sprzedawcą gazet, a bo to jednemu quarowi Pip na imię? (no chyba go jednak zwinęli)
Labels: 1026, granfin, Quar, STL, zombiesmith
poniedziałek, 12 października 2026
Po przerwie spowodowanej imprezą w Las Vegas, Zombiesmith dostarcza jakże potrzebne trupki dla Western Arnaya oraz całkiem spoko namioty.
Pojawił się też bardzo inspirujący obrazek lekkiego jednoosobowego latawca.
Labels: kite, Quar, STL, Western Arnaya, zombiesmith
czwartek, 8 października 2026
Oto dziesiąty z dwunastu cywilnych mieszkańców Alwydu a konkretniej przyfrontowego miasta Granfin
Burmistrz Neryn miał nieszczęście rządzić miastem, które samo w sobie nie było polem bitwy, ale z którego dachów można było czasem dostrzec aż trzy z nich.
Neryn spędzał dni na zmaganiu się ze skutkami wojny, a nie z samymi armiami: rannymi quaram, wysiedlonymi rodami, niedoborami, zniszczonymi drogami, zdenerwowanymi kupcami i okazyjnymi pociskami lądującymi znacznie dalej od frontu, niżkolwiek mu obiecywano. Pozostawał przy tym niezwykle skrupulatny w kwestii porządku publicznego, uparcie twierdząc, że Granfin to wciąż miasto, a nie po prostu „ten kawałek ziemi między strzałkami na mapie”.
W czasach pokoju większość mieszkańców uważała go za zbyt skrupulatnego, ale od 1781 roku stało się to jedną z jego największych zalet.
Labels: granfin, Quar, Quary, STL, zombiesmith
środa, 7 października 2026
Labels: creevin, Quar, STL, zombiesmith
wtorek, 29 września 2026
Dziewiąty z dwunastu cywilnych quarów właśnie trafia do Granfin, tym razem wcześniej bo ekipa Zombiesmith rusza na konwent do Las Vegas
Dyn Islo monter kabli telegraficznych
Sieć telegraficzna w Granfinie została opisana przez głównego inżyniera jako „funkcjonalna”, rajcy miejscy twierdzą, że jest „wystarczająca”, a Dyn Islo, który faktycznie zajmuje się jej utrzymaniem, ma trochę inne zdanie na ten temat. Powiedział kiedyś, cytuję: „Funkcjonalna!? Toć to miedziany drut pamiętający Przodków, a ja jestem tym biednym skurczybykiem, który dba by to się kupy trzymało”. Nie mylił się. Sieć rozbudowano, by sprostać wzrostowi ruchu wojskowego, naprawiano po bombardowaniach, przekierowywano wokół zawalonych budynków i sztukowano tyle razy, że zostało więcej łączeń niż samego drutu. Islo dobrze wiedział gdzie znajduje się każda skrętka, wiedział bo większość z nich wykonał osobiście.
Labels: granfin, Quar, STL, zombiesmith
poniedziałek, 28 września 2026
Dziś anty-traktorne wsparcie kawaleryjskie dla HVR
Boorun Aeric Venn jeździ w szeregach Hoblyn Valley Rangers w towarzystwie swojego długoletniego kompana i ogrodnika Marrena. Gdy ten kieruje cadierem Venn skupia się na bardziej niszczycielskiej robocie, balansując na zadzie cadiera z niebezpiecznie bliskiej odległości ciska wybuchowymi lancami we wrogie traktory. Przeżyli już tyle takich ataków, że Rangersi z jednostki zaczynają postrzegać ich taktykę jako całkiem obiecującą.
Cała ta woltyżerka nieustannie bawi Venna, chyba aż za bardzo, jak na statecznego quara biorącego udział w prawdziwej wojnie.
Labels: Hoblyn Valley Rangers, Quary, STL, zombiesmith
Piątkowe popołudnie to najlepszy czas by poturlać Quarami.
Kurierzy Gwyntu po ostatnim sukcesie z instalowaniem skrzynek pocztowych i nieszczęśliwej stracie zwiadowczego Kryndyla, poszli po rozum do głowy, albo może garażu, i wsparli się cięższym traktorem klasy Aerfen* by kontynuuować swoją misję.
W skład partolu czerwonych kurtek weszli: Milwer z dwoma rhyflerami, dwóch książęcych kurierów, operator scattergunnera, grenadier i ciężki obrotowy shotgun targany przez dwóch najsilniejszych chłopaków, piechotę wspiera traktor w firmowym kolorze.
Zbliżała się pora podwieczorku gdy gdy rozsądem Milwera nakazał przygotować się do postoju, okoliczne lasy obfitowały w zwierzynę oraz całkiem znośne w smaku młode termity. Wysłani na zwiad kurierzy odkryli dwóch pracowników leśnych pichcących zupę, zagadani twierdzili, że to nie dla nich, i chętnie się podzielą zaraz po tym gdy dostarczą porcję do samotnej Ciotki mieszkającej tuż za lasem.
Kurierzy podeszli do ich wyjaśnień sceptycznie i postanowili sami odnieść zupę do domu owej Ciotki. Coś tu nie pasowało a podejrzenia okazały się bardzo silne podstawy, gdy kurierzy dostrzegli zaparkowane pyngo! Już mieli zabrać garnek gdy spomiędzy drzew dało się słyszeć charakterystyczne gwizdy i pokrzykiwania toulmorskich zwiadowców!
Bandyci wysypali się zza płotów okolicznych zabudowań, drzew i skałek wprost, na niczego nie podejrzewających królewskich rhyflerów, padły strzały, nadleciały wściekłe tresowane szyrszynie** a do tego wszystkiego w chmurze spalin i klekocie zardzewiałych blach pojawił się jakiś pancerny złom, dla niepoznaki zamaskowany skradzionym kocem!
Na krawędzi lasu leżą już pierwsze quary, czerwone kurtki rozproszone ogniem wroga powoli zaczynają się zbierać, ku wrogowi lecą granaty. Toulmore jednak nie odpuszcza i wyciąga swoją tajną broń, nagle znad drzew wysokim strzałem nadlatują pociski ich moździerzy, jeden trafia w zupę i "cywilów", którzy nic sobie z tego nie robią, poraża jednak książęcego kuriera odrzucając jego ciało wprost w sadzawkę! Kierowniczy Zakocykowanego Złomu oszalał i pędzi na pełnym gazie na środek pola bitwy! Dochodzi do spontanicznej wymiany ognia z Czerwoną Boginią Wojny, pociski odbijają się od pancerzy a rykoszety świszczą w krzakach! Co za piękny bałagan!
Dowódca Zwiadowców wroga w amokalnym szale, pomimo interwencji scattergunnera i grenadiera, dopada do milwera Gwyntu i celnym bezlitosnym ciosem swojego toporka pozbawia go głowy! W odpowiedzi czający się do tej pory obsługanci ciężkiego shotguna ustawiają na dogonej pozycji swoją broń, chmura śrucin zalewa gradem wroga, jeden zręcznym skokiem ratuję skórę drugi pada skoszony!

Traktory kontynuujuą wymianę ognia, w pewnej chwili dowódca Czerwonej Bogini nakazuje zmianę amunicji, teraz jeden strzał wystarcza by Kocykowaty zamienił się w stos poskręcanych blach!
Rozochocony dekapitacją wroga toulmorski bandyda rzuca się do kolejnego królewskiego rhyflera, jego zapędy stopuje dobrze wymierzony strzał.
Grzmot, chmura dymu i kolejny powalony są wyraźnym sygnałem, że czas pozbierać poległych i rozejść się do swoich pieleszy. Niestety tym razem Ciotka sama musiała się obsłużyć...
*Aerfen - w mitologii walijskiej celtycka bogini, uosobienie sił wojny. Zawsze znała wynik starć zbrojnych. Jej imie znaczy tyle co, Wojna Ostateczna lub Koniec Wojny.
**wysp - no tak jakby wasp, czyli po naszemu szyrszyń / szyrszynie (Mikołaj zasugerował, celniejsze niż łysy!)
Labels: gwynt, Matisoft, Quar, toulmore, zombiesmith
czwartek, 24 września 2026
Ósmy z dwunastu cywilów, oto Brynn* Spawaczka i jej historia
Brynn spawała, odkąd skończyła czternaście lat – od momentu, gdy jej ojciec uznał, że skoro i tak spędza każdy wieczór w warsztacie, patrząc jak pracuje, równie dobrze może nauczyć się robić to jak należy. Nauczyli ją robić to jak należy.
Warsztat Brynn w Granfin z małego, przytulnego zakładu przekształcił się w tętniące życiem miejsce pracy z czterema pracownikami. Spawała traktory, ramy wozów, wykonywała naprawy konstrukcyjne budynków oraz łatała kadłuby statków FOD. Spawała rzeczy, których nawet nie potrafiła zidentyfikować oraz takie, co do których była prawie pewna, że nie powinna o nich wiedzieć.
Tym, czego ma pewno się nie spodziewała, była fala mniejszych zleceń. Naprawy sprzętów domowych, które przesiedlone rodziny przynosiły owinięte w materiał, niosąc je przez cały przebyty dystans. Garnka do gotowania, ramy łóżka czy starej rodowej pamiątki. Brynn brała pieniądze za pracę przy traktorach i za zlecenia budowlane. Za drobne naprawy, przeważnie, nie brała nic.
Labels: Quar, Quary, zombiesmith





























