Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Necroni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Necroni. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 sierpnia 2013

  Z okazji 20 lecia Magii i Miecza, mam na myśli wydawane przez MAGa w latach 1993-2002 a nie polski wariant Talizmanu. Przyszło mi na myśl, że może by warto odkurzyć 2ed Warhammera 40.000. Dręczyło mnie na ile 2ed Wh40k jest dziś grywalna. Czy to tylko sentyment i skleroza, zazwyczaj pamięta się jedynie te lepsze rzeczy, każą mi wielbić tę konkretną odsłonę ulubionego bitewniaka... Młodzi też byli ciekawi, jak w konfrontacji z 5 czy 6ed które znają, wypadnie owa podawana przeze mnie za wzorcową, legendarna 2ed.


  Młody na dnie szafy wygrzebał, box najstarszych Necronów, ja zrobiłem wykopki w archiwum White Dwarfów poszukując numerów w których po raz pierwszy objawili się światu metalizowani mordercy. Kolejno w 217 i 218 (rok 1996) dostajemy lakoniczny fluff, opowiadanko, listę armii i scenariusze do rozegrania. W pierwszym z tych numerów na okładce pysznił się blister zawierający Necrona. Co ciekawe w pudełku, które pojawiło się jeszcze w 1996 roku, dostajemy trzy różne wzory wojownika, jeden z nich jest bardzo podobny ale nie identyczny z tym z okładki pisma. Wygląda na to, że darmowa figurka była limitką tylko do gazetki. Ot taki tam, rodzyneczek dla kolekcjonera.
  Lista rozbita została na dwa numery i dostarcza opisu fabularnego Lorda, wojowników, skarabów i destroyera. Więcej jednostek do 2ed już się nie pojawi. Rzut oka w statystyki powoduje opad szczeny, pojedynczego Necrona wystawiamy za 44 pkt. Przerażająco wyglądają współczynniki skaraba a jego latanie na 16" i T8 robią ogromne wrażenie. Zasady specjalne Necronów to między innymi pole rozpraszające, które wyłącza w walce wręcz broń energetyczną wrogów i dalece odmienne od obecnych przepisy auto reperacji.

  Kilka interesujących zasad, które kusiły to: wyraźnie zaznaczone pole widzenia modelu jedynie 90stopni liczone od frontu modelu. Możliwość dzielenia ognia oddziału na wiele celów (to akurat nas nie tyczyło bo graliśmy "na sztuki" pojedynczymi modelami), możliwość strzelania do walczących wręcz, rzucanie granatami i wiele ich odmian (to się w 6ed pojawia jakoś tam pojawia), ukrywanie się (hidding) i oczekiwanie (overwatch), (w szczątkowej formie jest i w obecnej edycji).

  Zagrać mieliśmy z limitem wynoszącym 123 pkt, tyle co nic, ale bez uwzględniania koherencji jednostek zapowiadała się fajna skirmishowa pogrywka.
Siły inwazyjne Necronów mieszczące się w limicie to raptem dwóch wojowników i przerażający skarab. Nadszedł czas by wybrać blaszakom godnego przeciwnika. Z moich starych armii, w grę wchodzili: Kultyści Chaosu, Orkowie, Tyranidzi, Squaty, Space Marines, Kult Genestealerów i Adeptus Arbites, na drodze losowania padło na kosmiczne kurduple.
  Skromny limit pkt nie pozwalał na szaleństwa, ale udało mi się wepchnąć Hearthguarda z pistoletem plazmowym, trzech 'gołych' wojowników, uzbrojonych w lasguny i granaty oraz dwóch berserkerów (nazwa Berserker pochodzi z Epica i określa szturmowe jednostki Squatów) posiadających granaty, broń do walki wręcz i plazmowe pistolety.



   Mocno zagęszczony, teren umożliwiał mi wystawić się od razu w ukryciu (hidding) by przeczekać pierwsze ruchy Necronów, liczyłem też na pozostawienie Squatów zagrzebanych w bagnie, w trybie oczekiwania (overwatch). Niska inicjatywa Necronów dawała szanse na pozostanie niewykrytym przez dłuższy czas, niestety cholerny skarab ze swoim lataniem pokrzyżował mi mistrzowski plan.
 Pierwsze strzały oddane w kierunku robala uświadomiły jedynie, że to mały, trudny do trafienia cel a jego T8 skutecznie wybił mi z głowy dalsze próby dziabania go laserami. Rozwałka zaczyna się...

  Necroni podbiegają by skrócić dystans i wykorzystać +1 BS przy strzałach "na blisko", przez co wychodzą na dogodne dla nich pozycje strzeleckie.

Squaty strzelają celnie, lecz pancerz Necrona skutecznie go chroni, save 2+, zmodyfikowany siłą lasera do 3+ robi swoje! Plasma pistol berserkera wymierzony w skaraba zacina się!

Necroni oddają po strzale, jeden ze Squatów pada trupem. Skarab atakuje berserkera i pokonuje go, mam już dwóch ubitych. Robi się słabo. Czas na zmianę taktyki.

Trzech wojowników skupia się na ostrzelaniu zbliżającego się Necrona, trafienia dochodzą celu, jednak pancerz wroga po raz kolejny stanowi barierę nie do pokonania, modyfikator -1 do Save`a lasgunów to za mało. Berserker nie marnując czasu na odblokowywanie pistoletu rzuca w mechaniczną kreaturę przeciwpancernym granatem, trafia lecz nie przebija się. Skaraby to twardziele jakich mało!

  Brak możliwości mierzenia odległości przed szarżą powoduje, że jeden z Necronów nie dobiega do walki wręcz i traci turę. Drugi celnym strzałem kładzie berserkera. Skarab, taktycznie zmyka w zarośla. Nie mam szans by go tam trafić, mikrość celu ukrytego w gęstwinie nie daje szans na skuteczne ostrzelanie.

Hearthguard postanawia roztłuc robala w walce bezpośredniej! Dwóch Squatów skupia się na próbach odstrzelenia Necrona, trzeci zaś niecelnie rzuca granatem odłamkowym. Lasery tym razem skutecznie ranią wroga a pancerz nie ratuje, necroński wojownik pada, radość nie trwa długo bo już na początku swojej tury podnosi się gotowy do walki!

  Walka wręcz w 2ed bardzo różni się od obecnej. Procedura wygląda następująco: oba modele rzucają tyle K6 ile posiadają Ataków. Do tego dodaje się kostkę za dwie bronie do walki wręcz. Daje to 2 kostki Squata i jedną skaraba. Ustala się Wynik Walki, najwyższą kostkę dodaje się do WS modelu. Za każdą szóstkę kolejne 1 do wyniku. Gdy wypadnie 1, strona która wylosowała taki wynik traci 1 z Wyniku Walki. Do tego dochodzą jeszcze zmienne np. +1 za szarżę, +1 za górowanie nad przeciwnikiem itp. Ostatecznie Wyniki Walki obu stron odejmuje się a wynik określa ile trafień otrzymuje przegrany. Teraz już standardowa tabelka S vs T i po chwili wiadomo ile save`ów należy wykonać. Prawda, że proste! Mechanika może się wydawać zamotana ale sprawdza się świetnie, dość powiedzieć, że uwielbiana przez wszystkich Necromunda działa na tym "silniku".



Z czasem taktyka walki wręcz zaczyna przynosić efekty. Squaty okazały się skuteczniejsze w zwarciu niż w walce dystansowej. Problemem było to, że ubici z wielkim wysiłkiem Necroni działając wg zasady reperacji, "zabity" model necroński na początku tury wykonywał test: 1k6, wyfazowuje się, 2-5 pozostaje na miejscu, 6 podnosi się fabrycznie nowy i gotowy do działania., co chwila rzucali szóstki. Squaty padały jak muchy. W końcu na polu został już tylko hearthguard i skarab. Ostatecznie dobra seria rzutów pozwala Squatowi skutecznie rozmontować skaraba.

   Potyczka udowodniła, że pomimo tylu lat 2ed nadal na małe pkt daje radę i pewnie jeszcze nie raz do niej wrócimy.

sobota, 1 września 2012

Kajetan wraz ze swoim kumplem Pawłem zorganizowali dziś ustawkę na 205 pkt w Kill Team, jakby nie było to w końcu ostatni dzień wakacji, warto było to uczcić...

Plan bitwy jest prosty, ten kto pod koniec 4 tury będzie kontrolował większość z ośmiu rozstawionych znaczników, wygrywa.

Kajtek wystawił garść swoich Necronów, Paweł wyskoczył orkami, dzieląc siły na stormboyzów, kommandosów i dwóch shotasów. Zasady Kill Teamów z książki Battle Mission są skrajnie ubogie, w tej grze jednak się sprawdziły. Chłopaki poszli na kilka kompromisów i bitwa mogła się rozpocząć.

Rzut oka na stół:


Orkowie za sprawą infiltujących komandosów szybko zdobywają dwa znaczniki, pechowo jeden ze szturmiarzy roztrzaskuje się przy lądowaniu.


Necroni rozwijają szyki. Frontalny atak wojowników dociera do wieżyczki na szczycie której znajduje się jeden ze znaczników.


Orkowie nacierają jak burza, shootasi zdobywają kolejny znacznik i okopują się na złomowisku. To dobre miejsce do obrony daje 4+ cover save. Tej miejscówy już do końca gry nie opuszczą, ostrzeliwując się zaciekle zza beczek ubiją dwóch necrońskich wojowników.
W tym czasie trzy osobowa grupa komandosów podchodzi pod kolejny punkt. Jeden z orków pada od celnego strzału wymierzonego ze szczytu wieżyczki. Drugi, uzbrojony w miotacz ognia ginie rozszarpany przez wraitha. Trzeci szarżując zrani upiora, lecz ostatecznie polegnie w walce. Punkt dla Necronów.
Sztormboyzi rozpędzają się na dobre i bez większego problemu zdobywają punkt dla zielonoskórych.
W tym czasie Nobz komandosów, ciężko walczy o utrzymanie kontroli swojego znacznika. Ostrzelany przez trzech necrońskich wojowników, odnosi ranę. W walce pokona jednego z nich lecz ostatecznie polegnie.
Chwilę później podczas próby przechwycenia kolejnego znacznika pod naporem roju skarabeuszy zginie szef szturmiarzy. Necroni zyskują przewagę!

Rozpoczyna się ostatnia tura orków a w głowie ich wodza rodzi się "DA PLAN!!"
Serią dzikich skoków, szturmiarze mają dokonać szalonej roszady! Akcja odnosi sukces, zaskoczony Necron ginie podczas szarży a bitwa kończy się REMISEM!!



wtorek, 26 czerwca 2012

Rodzinne granie w sobotnie popołudnie, ostatnia nasza bitwa w 5ed... Występują: Danka jako Złe Jajo z Kosmosu, Kajetan Pradawne Zło, dowodzący Necronami, Emil ku chwale większego Dobra i ja popędzający zieloną hordę. Trzy armie po 800 pkt i jajo a w zasadzie jaja, w których trzewiach kryją się tyranidzkie potworności. Cel gry przechwycić ile się da znaczników.
Na potrzeby Złego Jaja stworzyłem zestaw home rulesów.
Jajo M1k6 WS3 BS3 S5 T7 W3 I1 A1(+4) Ld10 SV3+
Deep Strike, Fearless. Zabite wybucha S7 6+1k6" Na początku tury, kosztem innych działań, jajo może z siebie wypluć co następuje, decyduje rzut 1k6:

1 Spore Mine, dorzut określa: 1-3 ekspoldująca, 4-6 kwasowa
2 +1k6 Ruchu w tej turze
3 3+k6 gargoyli
4 9+1k6 gauntów
5 Wyrasta macka
6 6+1k6 genestealerów

Miny poruszają się losowo scatterem, T3 W1, inicjują się w zasięgu 1" od wroga. Eksplodująca, duży wzornik wybuchu S5 AP4. Kwasowa, znacznik flamera losowo określa kierunek wytrysku S5 No Save. Po rozwaleniu jaja, desantuje się kolejne.

Uzbrojenie:
Macki są jednorazowe i działają w dwóch trybach, wystrzelona macka może przy szczęśliwym rzucie odrosnąć.
Twarda macka: 36" S8 AP3 Heavy
Miekka macka: G48" S4 AP6 Heavy, Obszar

Jajo może też wystrzelić garść kolców.
Kolce: 24" S4 AP5 Assault 5

W walce wręcz jajo otrzymuje +1 A za każdą posiadaną mackę.

Teren był bardzo gęsty ale w sumie to nie przeszkadzało. Pomimo starań dowództwa Tau i zabiegów zielonoskórych ostatecznie wygrali Necroni zajmując trzy znaczniki, orkowie i Tau po jednym. Zniszczono kombinowanymi siłami dwa jaja, które w eksplozjach wybiły sporo ludków, niestety głownie orkowych. Trzecie jajo mocno obite zostało do końca. Grało się bardzo fajnie choć dość długo, rozgrywka na cztery strony to nie przelewki. Uwaga na przyszłość zmodyfikować tabelka dla jaja. Dwa słowa o ludzikach i terenie. Jajo pochodzi z oferty MaxMini.eu, Necroni malowani przez Kajtka, zarwał noc by poskładać barkę! Tau już kiedyś pokazywałem. Fotki skonwertowanego buggy niebawem w osobnym wpisie. Teren to kratery GW, krzaczory i zasieki moja produkcja, ruina to jeden ze starych kawałków od Gibbona. Poniżej garść fotek z opisami

Ogólny rzut oka na stół

Strefa Tau

Mroczny zakątek Necronów

Komandosi podkradają się do znacznika. Deffkopta przelatuje nad lasem i ostrzeliwując krootów. Buggy wyjeżdża w pobliże ruin ale w nic nie strzela. W tym czasie orkowy boss wraz z cybernobami przełazi przez las lecz zasięg ich szarży jest za mały. Nieszczęśliwie zostają zaatakowani przez duży oddział Krootów. Walka jest zacięta. Na polu zostaje obity boss, Doc i WeirdBoy. W kolejnej fazie dowódca Tau rozstrzeliwuje Bossa orków i rani zielonego psionika. Uciekające ogary to resztka oddziału krootów.

True line of sight, barka widzi Stealthów! Na szczęście zadziałały emitery pola maskującego.

Komandosi na punkcie ostrzelani przez gaunty, które wylazły z jaja, łamią się i zwiewają...

W tym czasie spidery namnażają skaraby a wraith z destroyerem zajmują punkt.

Szarża orków wspomagana Waaagh wywołanym przez Weirdboya dochodzi celu. Jajo dostaje pierwszą ranę. Groty zajmują punkt, buggy wychodzi na pozycje do strzału.

Necroni na pozycji do przejęcia drugiego punktu, ostrzeliwują skutecznie jajo zadając mu drugą ranę.

Dowódca FireWarriorów podaje koordynaty dla Shas`O. Boss Tau w obstawie dobijają jajo z meltaguna. W wyniku potężnej eksplozji szlag trafia orków oblegających jajo!

Drugie jajo spada nieopodal miejsca w którym wybuchło pierwsze. Kombinowany atak Tau i Orków szybko rani je dwukrotnie. Necroni szarżują zadając trzecią ranę. Wybuch jaja powala siedmiu ale uśmierca jedynie trzech atakujących. Podmuch dochodzi jednak orkowego buggy i Tau`ów. Pojazd rozsypuje się w kawałki, pancerze wychodzą bez obrażeń.

Ląduje trzecie jajo i natychmiast rodzi oddział gauntów. FireWarriorzy zdobywają punkt. Weirdboy i Doc bezskutecznie zmagają się o kolejny z necrońskim wojownikiem. Wcześniej spektakularnie rozmontowali barkę overlorda, jak on sam zginął nie pamiętam, zdaje się że rozstrzelali go FireWarriorzy. W tej turze spidery zdobywając trzeci punkt i przypieczętowują zwycięstwo Necronów.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Zamieniam bloga w twittera ;-/
Fotki z drugiej fali Necronów... miały być fajne rzeczy a są doskonałe!! LINK oraz plan wydawniczy, jestem spokojny o Tau bo dopiero na jesieni ale samoloty do orków trochę mnie stresują... LINK

poniedziałek, 19 września 2011

Kontynuując weekendowe walki w Kill Team znowu dostałem dwa razy od syna. Gramy na zasadach Kill Team z książki Battle Mission. Limit to 200 pkt, jedna elita, do dwóch troops, jeden fast attack. Za pierwszym razem Kajetan grający Necronami, atakował ruiny w których oddział Tau wspierany przez Shas`vre w pancerzu 'stealth' przeprowadzał rekonensans. Wraith, który miał wystraszyć rybowatych został ubity w pierwszej salwie... przez sondę! I to mój jedyny sukces. Gdy grupa ośmiu necrońskich wojowników podeszła w zasięg swoich gaussów, walka nie trwała już długo. Nie pomogło krycie się na piętrach, za murkami i w krzaczorach. Jeden z wojowników ognia zwiał z hiobową wieścią do domu... W sobotę po owocnych pracach malarskich necronów mogło pojawić się o 50pkt więcej... Bitwa druga 250pkt zasady jak wyżej.
Tau postanowili przegonić blaszaki z ruin i zająć lądowisko, przygotowując w ten sposób pole pod inwazje większych sił. Tym razem niebieskoskórzy przemyśleli taktykę. Na pole wyszła elitarna jednostka firewarriorów, (elitarna tylko fabularnie bo tak naprawdę to takie same miętkie członki, jak i reszta szeregowych tau, ale fajnie na pomarańczowo pomalowani, przez Gibbona), oraz drużyna zwiadowcza w sile trzech wojów a także jeden pancerniak w XV8. Pomarańczowi dość szybko zajęli okolice lądowiska, oczekując wroga. Łydy im jednak zadygotały gdy na pole wturlał się destroyer w otoczeniu wojowników ponaglanych przez wraitha. Necroni nie bacząc na strzały postępowali w swoim tempie, odstrzelani wstawali i parli dalej... I znowu falanga necronów bez strat dotarła w zasięg swoich karabinów. Jako że żadna ze stron bo zbyt wprawnych w zwarciu nie należy, prażyliśmy do siebie przez turę czy dwie. W tym czasie wraith zajął już pozycje dogodną do ataku z flanki, lecz na jego nieszczęście przed nosem wylądowali mu zwiadowcy. Działka impulsowe odegrały marsz pogrzebowy, 9 kostek z BS4 i S5 zrobiło swoje... i to tyle z sukcesów... Lądujący turę później XV8 palnął się o ścianę budynku tracąc punkt z żywota a ducha wyzionął po serii zaserwowanej przez destroyera. Necroni obleźli lądowisko, deskarz zainstalował się centralnie na środku... Z pola podwijając plaskate ogony zwiało czterech tau... Na pewno, następnym razem się zemszczą, w imię Wiekszego Dobra!

środa, 1 czerwca 2011

Rodzinne malowanie zakończone sukcesem! Oto fotka Necronów mojego starszego syna. Młodszy walczy z gretchinami...


... i moje Tau, których skrobałem od pewnego czasu...

środa, 25 maja 2011

Jutro o niczym innym nie będzie się gadało jak nerdowy net dlugi i szeroki. Jakiś dobry człowiek wygrzebał ze smietnika, lub je spreparował, DWIE kartki z nowego kodeksu Necronów. No dobra, tak naprawdę to półtorej kartki a do tego jedna z nich to ewidentnie xero, ale co tam. Pikanterii dodaje fakt iż są to dwie różne wersje tego samego. Już widać, że blaszaki dostaną transport, War Barque, masa opcji dla warriorow lub jakoś mniej tych opcji. Specjalne rulesy dla Immortali, albo zupelnie nowa jednostka o nazwie Myrmidon. Zapowiada sie niezłe zamieszanie i dobrze... Bo to przeciek kontrolowany.

poniedziałek, 16 maja 2011

Podsumowanie plotek o Necronach pojawiło się na Imperius Dominatus. Termin sierpień/wrzesień zdaje się być prawdopodobny. Pięć zestawów plastików zapowiada niezłe przemodelowanie w obecnych armiach. Czekam z drżeniem na jakieś przecieki odnośnie stylistyki. Tomb Kingowie przewalili w głowach czy Necroni powtórzą te stylistykę? Ciekawie zapowiada się Necromancer skoro ma być porównywalny z Wraithlordem to możemy się spodziewać przynajmniej jednego wypasionego ludasa. Czym będą zapowiadane jako druga fala transportery? Co z obeliskami/działkami czy jak to zwać. Nazwa Dommsday Cannona przywodzi mi na myśl starego Epica, hmm. Czekamy...

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Do czasu premiery kolejnej odsłony Necronów jeszcze będziemy czekać z rok. Nie wiem skąd koleś bierze te niusy, ale to co zapowiada w swoim wpisie o budzi mój lekki niepokój. Sugestia iż ma to być pierwsza armia lana w żywicy oznaczać może, że pojawią się szybciej niż możemy się tego spodziewać. Czyżby jednak mieli przeskoczyć TAU? Więcej na Faeit 212.

poniedziałek, 15 marca 2010

Zaczynają przeciekać informacje na temat nowej odsłony Necronów. Plotki z Warseer`a mówią o nowych jednostkach. Bezduszne robociki doczekają się, wreszcie, nowego kodeksu i liftingu armii. Osobiście nic do nich nie mam bo armia nadal jest potężna, lecz kodeks rodem z 3ed lekko już odstaje.

 

blogger templates | Make Money Online