sobota, 9 marca 2019
Kolejny skończony ludek! nazwijmy go Władcą Rozkładu a knam przychodzi z oferty MaxMini.eu. Ślizgnął się niczym błyskawica, ledwiem go zacząłem a już lat sześć minęło! Stał żarł kurze i służył jako tester aerografu, dość rzekłem, ile można i gościa zmalowałem do końca!
Dużo bubonic brown, dużo washy, jakieś dziwne kolory z aero, trochę purpury i niebieskiego zmieszanego by zasiniał tam gdzie trzeba. Kupka z gipsu zmieszanego z wikolem przemalowana Water Effektem Vallejo. W sumie to jakiś taki monotonny wyszedł. A sio, na półkę!
Labels: efekty modelarskie, maxmini.eu, Nurgle, Warhammer
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Rury wyschły, dopasowanie ich to już czysta przyjemność. Położyłem też podkład. Ostania puszka spraya Games Workshop okazała się jakaś felerna, albo mniej farby teraz ładują albo nieuczciwy sprzedawca wcisnął mi jakąś wypsikaną. W każdym razie, biały GW wyszedł, skazany więc byłem na użycie tego co było na stanie czyli jasnoszarego Dupli-Kolor. Producent sprzedaje osobno zestaw wymiennych dysz, wybrałem średnią ale "psik" nie jest tak równy jak w przypadku 'citadela', farba nie wszędzie się dostała i nie do końca pokryła. W niektórych miejscach zalałem detal, przeraziłem się na poważnie, ale po 40 minutach pod lampą medium odparowało. Powierzchnia jest odpowiednio matowa i fajnie lekko gumowata, tragedii nie ma ale też nie konam z zachwytu.
Labels: efekty modelarskie, Nurgle, Wh40k
sobota, 10 listopada 2012
Dość tej nasiadówy, jutro bitwa... PToN po bejcy i na kołach. Działa wklejone na klockach LEGO i plastelinie, dzwon na drucie, daszki na budkach byle jakie, a miał być gont z balsy... prowizorka ale szybciej się nie dało. W planach gwoździe w deskach, (mam już trzy pudełka szpilek z dobrymi łebkami), robaki, larwy, czerwie (te już też mam, pozostaje tylko je powielić), macki, gluty i pajęczyny... ale to kiedyś. Na razie jest tak:
Labels: efekty modelarskie, Nurgle, Plague tower of nurgle, Wh40k
środa, 7 listopada 2012
Odczuwam już lekkie zmęczenie tematem, ale napieram dalej...
Moździerz zrobiony z bitsów Maxmini.eu
Obcięta i wydrylowana końcówka wunderroketa podparta ramami pożyczonymi z siege guna. Przyświecała mi wizja cieżkich dział z czasów Wojny Secesyjnej, oj wtedy mieli rozmach i pomysły. Przed sobotą się nie wyrobię ale planuję opleść stanowisko moździerza gęstwiną macek, w końcu ma być nurglowo...
Dzwonek zrobiłem starą metodą, model w programie 3D, rozłożony na płaską siatkę, wydrukowany, sklejony i oblany kilkoma warstwami żywicy. Miały być, ku chwale Nurgle`a trzy, na razie jest jeden i chyba niestety tak zostanie...
Planowałem dziś zrobić balustradę na szczycie i obłożyć deskami wszystkie budki. Za późno niestety zabrałem się do klejenia, ale dwie budki do przodu...
Na dziś tyle...
Labels: efekty modelarskie, Nurgle, Plague tower of nurgle, Wh40k
poniedziałek, 5 listopada 2012
Odeskowane boki z poprzecznymi belkami. Fotki z lewej i prawej strony. Trochę symetrycznie ale w sumie i dobrze.
Trzecia fotka to przymiarka z działami. Moździerz na szczycie już prawie wymyśliłem. Obcięta końcówka wuder-rakiety nada się do tego celu idealnie.
Labels: efekty modelarskie, Nurgle, Plague tower of nurgle, Wh40k
niedziela, 4 listopada 2012
Na nadchodzącą Apokalipsę, montuję nurglową wieże. Datafax jest w drugim podręczniku. Szkic na szybko w ArtRage`u, druty dla lasera zwyczajowo w Corelu, wirtualne modelowanie w Cinemie 4d. W piątek odebrałem wycięte części. Zaopatrzywszy się w garść patyczków z przydrożnej kawiarni ochoczo wziąłem się za składanie...
Szkic
Góra części
Ramy
Posklejane budki, najłatwiejsze więc poszło na pierwszy ogień. Kombinowałem z klejem, PatexFix do drewna jakoś nie bardzo chciał współpracować z przepalonymi krawędziami, wikol nie był dużo lepszy, skończyło się na super glucie.
Ramki i podłogi, coś zaczyna powstawać!
Budki na szybko zawieszone, ork dla skali bo space marinesi gdzieś zwiali.
W budce jest sporo miejsca więc nawet kolczaste havoki chaosu się zmieszczą.
Kółka, było sporo kombinowania. Ośki tak jak wcześniej zaplanowałem, zrobię z bambusowych patyków do szaszłyków.
Na kółkach i z dźwigiem pod dzwon model ma 45cm. Dużo...
Belkowanie czas zacząć.
Na dziś tyle. Idzie dość szybko ale roboty jeszcze fura. Nie wiem czy przed sobotą wyrobię się z nitowaniem i gwoździowaniem desek...
Labels: apocalypsa, apokalipsa, efekty modelarskie, Nurgle, Wh40k
wtorek, 11 października 2011
Obiecywałem co jakiś czas zarzucić fotkę ludka z kolekcji, którą dostałem od Gibbona. Dziś Czempion Nurgle`a. Fotka za radą Inkuba, zrobiona na ciemnym tle. Musze jeszcze popracować nad doświetleniem ale wydaje mi się, że efekt jest dużo ciekawszy niż to co osiągałem z jasnymi podkładami.
Konwersja wykonana i malowana w okolicach roku 1995. Nurglowy champion 'Fly Mutatation and axe' nr. katalogowy 073167/5 plus rączka od tyranid warriora, do tego bolter, fajny bo z drewnianą okładziną i stary chaosowy plecak. Całość w ostrych kontrastowych komiksowych barwach, jakie dominowały w tamtym czasie na polach Warhammera 40000. Tu link do 'rotatora'.
