Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STL. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 września 2026

Szanowna Ciotka* Tegwen Nael

Nikt w Granfin nie jest do końca pewien, skąd Szanowna Ciotka Tegwen Nael wie, gdzie przebywają głodni. Nie ma biura, oficjalnego rejestru ani żadnego systemu, który komukolwiek udało się zaobserwować i opisać. To, co ma, to kosz z jedzeniem. Zawsze. Ma również pozornie nieprzebraną wiedzę o tym, w którym progu schroniła się rodzina, która przybyła w zeszły Syl z niczym, na którym rogu stacji przesiadkowej koczuje quar, który nie jadł nic od ostatniego Cythwyn, a czasem – do której sali szpitalnej znowu nie dotarły wozy z zaopatrzeniem. Przychodzi. Karmi ich. Odchodzi.


*tu będzie o Szanownych Ciotkach jak znajdę chwilkę...

czwartek, 10 września 2026

Kolejny cywil, szósty z obiecanych dwunastu, który trafia do Granfin, dziś to Merrik Tawl, bibliotekarz i były nauczyciel w szkole podstawowej

Merrik Tawl uczył czytania, pisania i rachunków w małej szkółce w Brenn, tuż pod Granfin. Wszystko zmieniło się, gdy szkołę przeznaczono na kwatery dla żołnierzy, a większość jego uczniów trafiła do armii. Przeniósł się wtedy do Granfin gdzie pomaga prowadzić niewielką bibliotekę, jego czytelnikami są uchodźcy koczujący pod murami miasta i młodzi rhyflerzy.
Merrik przywykł już do odgłosu maszerujących wojsk. Nadal jednak wypożycza książki, uskarża się jedynie, że wnoszą mu do biblioteki błoto, trochę też marudzi na zniszczone okładki i pozaginane przez rhyflerów rogi stron. Nigdy jednak nie odprawia nikogo z kwitkiem. Każde wypożyczenie skrupulatnie odnotowuje w swojej księdze, wraz z nazwiskiem i datą. Przestał jedynie wykreślać z niej tych, którzy nie wrócili z frontu.

czwartek, 3 września 2026

Następny cywil trafia do nas.
O pani Bylgan wiemy tylko tyle, że zajmuje się roślinkami. Jej nazwisko znaczy tyle co "płatek" i sugeruje jakieś powiązania z Farmerem Bylganem (tym od pasterskiego żuka).

piątek, 28 sierpnia 2026

Dziś czwarta z dwunastu cywilnych postaci, dyna Seren, uliczna muzykantka
Seren nauczyła się grać na crwyth od swojej babci. Ich gospodarstwo, leżące dwa dni na wschód od Granfin, już nie istniało. Nie zostało zniszczone celowo – po prostu stanęło na drodze czegoś, czego domagała się wojna. Uciekając, Seren zabrała ze sobą jedynie crwyth, to dla niej była najcenniejsza pamiątka. Trafiła wraz z rodziną do Granfin, dalej drogi już nie było.
Zatłoczona ulica nie była odpowiednim miejscem dla jej delikatnego instrumentu, crwyth stworzono z myślą o wiejskich kuchniach i lokalnych świętach, a nie o miejskim tłumie i odgłosach artylerii dochodzących ze wschodnich przedpól. Mimo wszystko Seren, uznała że warto grać, by ciepło brzmienia jej instrumentu podnosiło na duchu mieszkańców.
Torba leżąca u jej stóp napełniała się powoli każdego dnia i pustoszała gdy każdego wieczoru przesypywała drobniaki do starej walizki w której jej rodzina zbierała pieniądze na dach nad głową. Rhyflerzy idący na front zatrzymywali się czasem i słuchali przez chwilę, ci którzy wracali, przystawali na dłużej. Nauczyła się nie pytać skąd przychodzą ani dokąd idą, grała by utrzymać przy życiu coś, do czego wojna nie zdołała jeszcze dotrzeć.

poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Josh nie przestaje zaskakiwać, w te niedzielę Tollyn Maeryn dostał kolejny opancerzony pojazd!
Dogar fluffu jeszcze się nie dorobił, na razie cieszymy się samym modelem. Wygląda dość potężnie i kontynuuje linie wysokich bezwieżowych pojazdów, gniazdow dowódcy jest tym samym które już znamy z Torwyth, to dobrze bo będzie pasowała klapa którą dorobiłem. Opływowy kształ pancerza to raczej osłona przed pociskami wroga a nie sugestia szaleńczej prędkości, taką mam nadzieję.
Podwojony lekko ckm onieśmiela, jednak boki i tył wydają się być piętą Achillesową. Przydałaby się aktualizacja list armii, nazbierało już się sporo nowego sprzętu.

Na forum dla wspieraczy od poziomu Milwera toczy się dyskusja odnośnie modeli na tegoroczny Halloween, w zeszłym dostaliśmy zestaw młodych quarów poprzebieranych za postaci z Dungeons and Dragons, co w tym wygra, zobaczymy...

niedziela, 23 sierpnia 2026

Trzeci z dwunastu zapowiadanych cywilnych mieszkańców Alwydu, dziś malarz który

Myrk Saevik zaczął malować Hafjor ze trzydzieści lat przed Krucjatą. Jego przedwojenne prace sprzedawały się regularnie ale nikogo nie satysfakcjonowały. Miał talent, ale prace były banalne.
Wojna to naprawiła. Rozstawiał sztalugi w intrygujących miejscach, czym wzbudzał niepokój u sąsiadów. Raz był na skraju uprzątniętego gruzu, kiedy indziej przed stacją przesiadkową, przez którą przechodziły kolumny uchodźców. Pojawiał się czasem na rogu ulic, gdzie sprzedawca gazet, ogłaszał frontowe wiadomości sprzed tygodnia i które zawsze były złe. Teraz malował to co widział z cierpliwą uwagą.
Przychodził ze swoimi gratami każdego ranka, niezależnie od pogody i od tego co wydarzyło się poprzedniej nocy. Uwaga przechodniów nie robiła na nim wrażenia. Starał się upamiętniać Granfin takim jakim teraz był, chciał zachować jego obraz, dla tych którzy kiedyś po nim przyjdą...

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Piwny kurs

Do transportu paliwa, amunicji i prowiantu po niszczejącej sieci dróg Creevin Strażnicy z Doliny Hoblyn używają standardowej floty gąsienicowych transporterów. To nudne przejazdy i nikt nie zgłasza się na ochotnika do ich eskortowania, no bo co to za radocha telepać się po bezdrożach na dachu cysterny, do takich eskapad nie ma zbyt wielu chętnych. Ale zdarzają się ciekawsze wycieczki, choćby te po piwo

Zaczęło się dość praktycznie: wielkie beczki używane do przewozu paliwa okazały się równie dobre do transportu wody. Następnie ktoś, kto miał dostęp zarówno do parku maszynowego, jak i do zapasów browarniczych, połączył kropki. Pierwszy kurs przyciągnął dwóch ochotników do eskorty, drugi już czterech. Yawdryl Pryce musiał wprowadzić oficjalny system rotacyjny, ponieważ spory o to, kto ma jechać, paraliżowały poranne zbiórki.

wtorek, 11 sierpnia 2026

Cadoc Tywi miał szesnaście lat i ani myślał zostawać rhyflerem, co w Granfin w 1781 roku czyniło go wyjątkiem. Podczas gdy jego koledzy z klasy z entuzjazmem rozmawiali o wstąpieniu do wojska, Cadoc sprzedawał gazety na rogu ulicy, przed stacją przesiadkową i uważał swoje zajęcie za niezwykle rozsądne. Wiedział o sprawach, zanim dowiedział się o nich niemal kto kolwiek inny w mieście. Wiedział, jakie i gdzie bitwy stoczono, których dowódców zastąpiono, które konwoje z zaopatrzeniem dotarły, a które nie. Wiedział to wszystko, ponieważ pisały o tym gazety, a on czytał każde wydanie, zanim sprzedał choćby jeden egzemplarz.
Jego matka uważała, że powinien zaciągnąć się do wojska. Ojciec, który wrócił z frontu wschodniego z poważną kontuzją i zawsze będzie już utykał, miał wprost przeciwne zdanie. Twierdził, że syn powinien sprzedawać gazety, aż wojna się skończy albo stuknie mu trzydziestka* – zależnie od tego, co nastąpi pierwsze.
Róg Cadoca był dobrym rogiem i zamierzał się go trzymać, tak długo jak się da.




*wiek po którym nie zgarniają w kamasze

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Ciężka strzelba* D2-A (D2-A Heavy Shotgun)

Ciężka strzelba półautomatyczna Tokish Model 6 była standardową bronią wsparcia piechoty na bliskim dystansie, używaną w wielu wczesnych brygadach Krucjaty. Choć wyjątkowo skuteczna w odpieraniu lokalnych kontrataków, pod wieloma względami nie nadawała się na broń wsparcia kompanii. Była niezwykle ciężka, wolnostrzelna, trudna do przeładowania i skomplikowana pod względem logistycznym – zwłaszcza w porównaniu z innymi broniami wsparcia w arsenale. W efekcie do 1774 roku (CY13)** większość z nich przeniesiono do jednostek drugoliniowych i garnizonowych na stałych pozycjach obronnych. Piechota z Toulmore równie niechętnie pozbywała się swoich ciężkich strzelb, co lekkich moździerzy, dlatego toulmorskie ministerstwo obrony poszukiwało broni, która mogłaby pełnić podobną rolę, ale ważyłaby mniej i stanowiłaby mniejsze obciążenie logistyczne (jak i dla biednych rhyflerów, którzy musieliby ją dźwigać).

Zawodowy rusznikarz Yawdryl Demshun Whal z 484. Toulmorskiego Pułku Zaopatrzeniowego przedstawił zwycięski projekt – chytry i nieoczekiwany. Konstrukcja Demshuna zapożyczyła mechanizm podawania z lekkiego karabinu maszynowego H-11a i połączyła go ze zmniejszoną wersją mechanizmu spustowego i szkieletu ze stosowanego przez Crymusterów działka wsparcia CH-99 „Uflaen”. Pierwszy projekt Demshuna został wykonany ręcznie w warsztatach 484. pułku, w przerwach między naprawami Pyngosów. Pomysłowy Yawdryl rozpowszechnił instrukcje, jak przerabiać zdobyte Uflaeny i wykorzystywać zużyte lufy od H-11a, dzięki czemu konstrukcja szybko pojawiła się na całej długości linii granicznych Toulmore. Obecnie, produkowana zarówno jako zestaw do modyfikacji H-11a, jak i jako fabrycznie nowa broń, D2-A błyskawicznie trafia do toulmorskich kompanii broni wsparcia. Używa tej samej amunicji co Gryfkis i Gorga, zasilanej z taśmy parcianej.

Broń jest również pieszczotliwie nazywana „weepweep” – od nazwiska miniaturowych żab, których przenikliwy śpiew zwiastuje nadejście wiosny, co stanowi kontrast dla głębszego, przypominającego ropuchę pykania Uflaena.




*shotgun -> szotgan?! (wolałbym strzelbica!)
**Roku Krucjaty

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Dziś trochę miks, trzy trupki Tollyn Maeryn, długo trzeba było na nich czekać.
Ergydiwr Musician łamane przez Standard Bearer czyli sweterniak z przepychaczką tzn dzwonem i muzyk Maebwyshów. Bez słowa fluffu, no ale co tu się rozpisywać.

piątek, 31 lipca 2026

W lipcu wspieracze, od poziomu Milwera, dostają jako pliki STL zestaw cywilnych główek.
Dyny* wzbogacimy o stylowe kapelutki oraz jakiś hennin czy inny czepiec, dla takiej bardziej nobliwej niewiasty. Faceci dostali hełm (chyba strażacki), kaszkiecik i znoszona czapkę. Dobre dla umęczonego proletarjatu czy innych poprapranych partyzantów. Wszystko bardzo fajne, ale przydałoby się więcej cywilnych ciałek, bo nie za bardzo jest do czego te głowy kleić.
*dyna - quarowa kobiecina

 

blogger templates | Make Money Online