sobota, 21 września 2019

O co w tym wszystkim chodzi dowiemy się klikając tu


No dramat jakiś, trzy dni w plecy, ale naprawdę nie miałem jak, najpierw kontrola na lotnisku a potem, jetlag który by zabił słonia, zawsze mówiłem że jestem wrażliwy na zmiany czasu i przestrzeni ;)

Najmniej lubiana rasa fantastyczna?
Od ZAWSZE, a nie tylko teraz na fali popularności serialowego Dark Crystal, irytowały mnie Gelflingi. Ich sztywne twarze i martwe oczy, nie mogłem na to patrzeć, za to kocham Serkisów, wróć, no tych ptaszorów Skeksów. Obrazek załączony, dla jasności co jest a co nie jest piękne!



Gry fabularne/gry bitewne/gry planszowe, które i jakie są ci najbliższe?
Wszystko i w każdej ilości oraz dowolnym miksie!

Turnieje, konwenty czy mroki piwnicy?
Turnieje to zło i patologia, konwenty tak o ile są jakieś ciekawe prelekcje, a pograć można w klubowej piwnicy ;) właśnie się pakuję na OldHammer Weekend

środa, 18 września 2019

O co w tym wszystkim chodzi dowiemy się klikając tu

Dzień wczorajszy zleciał na pakowaniu się i bieganiu po lotnisku, czuję usprawiedliwiony, ale już poprawiam...
Najmniej lubiany bohater pozytywny?
...że cooo!? Nie czytam pytań wcześniej i czasem mnie coś zaskoczy.
Jeszcze raz, najmniej lubiany bohater pozytywny. Myślę i chyba już wiem, Neo, taki drętwy ziomek z Matrixa... no chyba, że on nie jest pozytywny ;)
Twój najmniej lubiany bohater negatywny?
Noo bez jaj, poważnie?! Najmniej czyli, że mam go prawie nienawidzić?
Snoke, to była FATALNA postać! uff, wybrnąłem... do następnego!

poniedziałek, 16 września 2019

O co w tym wszystkim chodzi dowiemy się klikając tu

Fantastyczna technologia, która powinna istnieć?

Nanotechnologia taka jak w Diamentowym Wieku Neila Stephensona albo większość tego, co się pojawia w Hyperionie Dana Simmonsa... uch, jakie to są dobre powieści!!!

niedziela, 15 września 2019

Półmetek!
O co w tym wszystkim chodzi dowiemy się klikając tu
No dziś konkret, "Ulubiona broń fantastyczna?"
Trudny wybór, pomiędzy Rapier Laser Destroyer a Vortex Granade.
Pierwszy turbo penetruje najpotężniejsze pancerze a drugi nic nie musi, po prostu wysyła do Warpa... ;)

Macie tu w nagrodę skan ze wzornika do 2ed WH40k

sobota, 14 września 2019

O co w tym wszystkim chodzi dowiemy się klikając tu
Zaległy dzień trzynasty, czyli „Ulubiony bohater negatywny?” więc i bohater powinien być jakiś godny. Skoro był Nemo, to może i złolec mógłby być od Julka... A niech tam, Profesor Schultze, tu link do powieści w oryginale, na Gutenbergu, (rzecz jasna!)


I pytanie na dziś:
Twój ulubiony gadżet fantastyczny (nie broń)?
No, nie kryję, że trochę mię rozdarło, pierwsza myśl to aparacik z VIII tomu "Tytusa, Romka i A`Tomka" o ten:
albo
Pierścień Arabeli, no ten:

a sobie sami wybierzcie...

czwartek, 12 września 2019

O co w tym wszystkim chodzi dowiemy się klikając tu

Pytango na dziś, Ulubiony bohater pozytywny?

Kapitan Nemo!

środa, 11 września 2019

Dzień jedenasty i pytanie na dziś, Ulubiona rasa fantastyczna?

Squaty i tyle na temat

A tu, o co w tym wszystkim chodzi:

wtorek, 10 września 2019

Ciut lepsze fotki ludków do 5ed D&D, które wystąpiły przy okazji impresji z Aschenburga. Żywica w firmowym szarym, fajnym, matowym podkładzie. Paladyni humany w opcji męskiej oraz jakiś Śmierć Upiorny. Mam jeszcze dwa mikro smoki i wróżki, ale fotki nie wyszły... Figurki w zasadzie są przeznaczone do nowego Pathfindera, ale u mnie będą robić za herołów w Rangersach Cienia Głębokiego albo Thud and Blunder

Pytanie na dziś, swoją drogą jak ten czas leci, bo już 1/3 Wyzwania za nami:
Twoje ulubione uniwersum fantastyczne?
Stary Świat, starego Warhammera, tak myślę, to bardzo pojemne uniwersum...

poniedziałek, 9 września 2019

Pytanie na dziś.:
Książka/film/gra/muzyka fantastyczna, do której najczęściej wracasz?
Książka — Hobbit
Film — Aliens
Gra bez prądu — Bolt Action
Gra elektryczna — BloodBorne / DarkSouls (kiedyś skończę albo skonam próbując)
Muzyka — coś z Iron Maiden, coś fantastycznego się znajdzie w ich twórczości.

niedziela, 8 września 2019

Pytanie na dziś:
Twoja ulubiona ścieżka dźwiękowa, muzyka fantastyczna?
Na pewną jedną z lepszych i bardziej ulubionych jest soundtrack z K-Pax

sobota, 7 września 2019

Pytanie na dziś:
Ulubiony komiks fantastyczny?
Cokolwiek z uniwersum Hellboya, może być Lobster Johnson...

piątek, 6 września 2019

Taa, nie ma opcji by się coś nie zrypało, jak to mówią planować sobie można różne rzeczy a wyjdzie co wyjdzie...
By nie przeciągać dziś zaległy dzień 5 i 6

| Dzień 5: Ulubiony serial fantastyczny?
Tu odpowiedź może być tylko jedna, Sg-1, Sg-A, Sg Universe, (a gdyby ktoś pytał o Firefly, to jest poza kategorią, tzn nie zestawia się tego z niczym, bo jest pierwsze i jedyne)


Dzień 6: Twoja ulubiona fantastyczna gra komputerowa?
BloodBorne (i DarkSolusy) a z dawnych lat, sprzed 30stu Laser Squad, sprzed 25ciu HeroQuest, sprzed 20stu Blade of Darkness, sprzed 10ciu Fallout 3... i tyle, jeśli chodzi o gry elektryczne...

środa, 4 września 2019

Pytanie na dziś:
Twój ulubiony film fantastyczny obejrzany w ciągu ostatnich dwóch lat (nie serial)?
Forma pytania zakłada, że w ciągu dwu ostatnich lat powił się jakiś film fantastyczny, który stał się moim ulubionym. Za sprawą Netflixów (ogólna nazwa dla VOD i streamów, którą stosuję podczas luźnych konwersacji) mamy dziś zalew filmów i seriali fantastycznych, niestety miałkość tych produkcji idzie wraz z ich nadprodukcją. Niestety pytanie, a szkoda, odrzuca seriale. Zostają nam filmy pojedyncze, (Marvela, możemy w zasadzie traktować jak serial, więc też odpada). Lista robi się dość krótka, produkcje samodzielne Netflixa to w większości filmy klasy B, które kiedyś trafiały bezpośrednio na VHS / DVD a teraz na ich platformę. W większości nędza. Można by wspomnieć o Anihilacji, która rozbudziła moje nadzieje, ale wyszło jak zwykle. Z kinowych produkcji uwagę zwraca dość niezła ekranizacja, którą był "Valerian i miasto tysiąca planet". Można utyskiwać na dobór aktorów do głównych ról czy niezbyt wierne oddanie fabuły papierowej serii, ale zaskakująco dobrze bawił.

wtorek, 3 września 2019

Pytanie na dziś:
Ulubiona książka fantastyczna (audiobook) przeczytana (wysłuchany) w ciągu ostatnich dwóch lat?
Odpowiedź krótka, bo i wybór prosty, China Miéville - Ambasadoria.
Mógłbym na tym zakończyć, ale może chyba trzeba parę słów zostawić, bo książka jest tego warta.
Humanistyczne spojrzenie na nieopisywalne zagadnienie, jakim jest podróż w Nadprzestrzeniach ORAZ arcyciekawe spojrzenie na problem komunikacji werbalnej z Obcymi. Dobre SF. China to mistrz, co powieść to zaskoczenie! Zleciłbym mu napisanie settingu. Wizja żywych miast bardzo plastyczna może nawet zbyt naturalistyczna, a jest tylko tłem dla historii. Wątpię, by ktoś był wstanie to zekranizować.

poniedziałek, 2 września 2019


Kolejne wyzwanie, może podołam, a tu co i jak
Dzień 2: Fantasy czy sci-fi, czyli ulubiona dziedzina fantastyki? Proste pytanie z trudną odpowiedzią, dziś odpowiem, jeśli dzieło jest dobre to dziedzina / konwencja nie ma znaczenia, kiedyś bym powiedział, że fantasy magii i miecza.
Wyrastałem na SF podkradanym z dziadkowego regału, w większości były to ciężko strawne pozycje z radzieckiej fantastyki, trochę Lema i Juliusza Verne. Gdzieś tam siedziało we mnie przekonanie, że musi istnieć coś więcej. Łeb mi odpadł za sprawą XX numeru Relaxu i Thorgala, którego znalazłem w środku. Nie istniało jeszcze w moim słowniku określenie „fantasy”, ale wiedziałem, że to z mieczami jest najfajniejsze!


I spóźniony wczorajszy wpis:
Dzień 1: Kiedy zainteresowałeś się fantastyką, twoje początki? Fantastyka była ze mną od zawsze, podświadomie jej szukałem od najmłodszych lat. Chyba miałem szczęście, bo dorastałem w domu gdzie Lem, Strugaccy i Verne stali na półkach. W drugiej połowie lat 70 zaczął się ukazywać magazyn komiksowy Relax, w którym od pierwszego numeru pojawiały się historie fantastyczne. Od tego się zaczęło...

czwartek, 20 czerwca 2019

18 czerwca to znacząca data w historii, dzień gdy Napoleon Bonaparte wygrał (no, prawie) Bitwę pod Waterloo.
Z tej okazji towarzystwo archeologiczno historyczne Waterloo Uncovered, wraz z Uniwersytetem Glasgow oraz rzeszą zaprzyjaźnionych klubów wargamingowych postanowiło odtworzyć bitwę z użyciem ludków.
Datę imprezy zaplanowano na weekend 15-16 czerwca, co fortunnie zbiegło się z moją wizytacją Szkocji. Uniwersytet Glasgow przytulił graczy użyczając im zjawiskowej Kelvin Hall (tak, ten Kelvin od zera absolutnego i paru innych wynalazków) Zabawa trwała od piątku wieczorem (rozstawianie) przez sobotę, aż do późnego popołudnia w niedzielę. Bitwa zakończyła się historycznie tzn Dzielna Armia Francuska pokonała (no, prawie) cholerną Koalicję. Faktycznie było blisko, ale Brytole ogarnęli się w ostaniej chwili...
Gra robiła ogromne wrażenie, w sumie wystawiono w czterech rzędach 120 dużych cateringowych stołów nakrytych wydrukowaną na materiale reprodukcją ryciny przedstawiającej mapę pola bitwy. Jak twierdzą organizatorzy do gry użyto ponad 22500 ludków. Zabudowania wykończone na wysokim poziomie, ludki pomalowane na różnym, ale wszystko w kolorowe i ze sztandarami. Grano na zasadach Black Powdera 2ed, którego bardzo szybka mechanika umożliwiła ukończenie gry o czasie.
W ferworze walk oddziały parokrotnie przenoszono pomiędzy stołami, kawaleria Wellingtona odbijała się od piechoty francuskiej jak piłka od ściany. Doszło do paru ostrych wymian zdań gdy jeden z grubasów zarzucił drugiemu wałki na kostkach, faktycznie typ jakoś dziwnie je podkręcał przy rzutach, przez co zdawał rozkazy optymalnie zajeżdżając z bokowca francuską piechotę, do tego darł się jakby sam pędził na przedzie oddziału.
Gra była moderowana, typ z mównicy ogłaszał czas na tury i kolejne postępy w walkach, po sali chodzili pomocnicy (na fotkach ich widać to ci goście w niebieskich koszulkach) który zbierali informacje o tym co się dzieje. Na koniec tury odgrywany był sygnał dla strony przeciwnej by się już zbierała do akcji. Oraganizacja bez zarzutu!!
Byli także znani i lubiani bracia Perry, prywatnie, grając po stronie Brytoli, stoiska nie wystawili.
Wydarzenie odbiło się szerokim echem w lokalnych mediach, pisały o niej gazety i serwisy internetowe.
Warlord miał stoisko z podstawową ofertą oraz parę stołów do introgamingu, BRS, Black Powder, Bolt Action. Różne kluby i osoby prywatne organizwały nauki gry w inne systemy napoleońskie a stoły były oblegane przez cały czas! Sympatyczny maniak modelarz zapraszał do Glasgow na konkurs modelarski, linków na ulotce którą rozdawał nie ma.
Trzeciego sierpnia szykuje się Claymore, lokalny edynburski event wargamingowy, jest szansa że się pojawię...

parę fotek na koniec:

jedna ósma pola bitwy, ni cholery nie było jak tego w całości złapać. To co tu widać to połowa jednego z czterech stołów



stoisko Warlorda



Field Marshal His Grace Arthur Wellesley The Duke of Wellington, blablabla, wielki przegrany (no, prawie) spod Waterloo...



sobota, 27 kwietnia 2019

Ciąg dalszy kopalnianych robót. Doszło trochę koloru...
Coś mnie podkusiło by do zmalowania skał użyć farb olejnych. Terpentyna nie reaguje ze styrodurem więc miało być dobrze... Niestety to cholerstwo wsiąknęło pod akrylowy podkład i zareagowało z pierwszym, czarnym sprayem elegancko wyżerając dziury, normalnie jakbym xenomorfa zarąbał... kurde, będzie co szpachlować. Fotki na deser

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Powoli przerabiam znaleziony na strychu kawałek styroduru na kopalnię do Bolt Action. WIP ultra wczesny. Przy okazji testuję cięte laserem dachówki...

środa, 20 marca 2019

Jakiś czas temu w ramach ćwiczeń z detalu zaprojektowałem i wyciąłem, na wzór i podobieństwo starego, pumpwagon. Losowo dobrałem garść snotlingów i 40pkt pędzi do boju na krótkonogich-długobrodych.
O malowaniu specjalnie nie ma co pisać, różne brązy na HDF, rozjaśnione szarym na krawędziach. Snotasy z białego podkładu pokryte żółtym i przejechane zielonym washem, najwięcej pierniczenia się było z oczami. Fotki na koniec...

 

blogger templates | Make Money Online