czwartek, 16 czerwca 2016

Będzie już tydzień z okładem, gdy bawiąc na Pixel Heaven, trafiłem do salki z planszówkami. Jedno ze stoisk okupował Hexy-shop.com prezentując pierwsze twory ze swojego uniwersum Star Scrappers, były to planszówka i pięć czy sześć figurek bohaterów z tego świata. Zagrałem z młodym i prezentującym grę Gabryśkiem w beta wersję gierki, po drobnym szlifie będzie z tego fajna rzecz oraz kupiłem w promo-cenie jednego z robotów. Ciężki był wybór bo po zakupach w sklepach z komiksami, na stoisku CDP i karmieniu latorośli miałem już mocno odchudzony portfel, tak więc mogłem sobie pozwolić tylko na jednego luda. Ludzkich górników odrzuciłem od razu, fajni byli ale uwagę przyciągały rewelacyjne roboty. Trudna sprawa, każdy był ciekawy, każdy z wyraźnie zarysowanym charakterem, kuleczkowaty maluch był przeuroczy, typ na czterech nogach budził respekt ale najbardziej zadziorny wydał mi się gość z kilofem, jak się później okazało nazywa się Oddgrabber.
Ludas zapowiada się świetnie, w jednej łapie targa wór urobku nakopanych kryształów, w drugiej dumnie dzierży ogromniasty kilof. Jako że niedawno grałem z juniorem w wh40k, Squaty vs Orkowie, pomyślałem że robot w górniczych klimatach przyda się kurduplom jako wsparcie.
Żywicowy odlew zapakowany jest w fajny zapinany blister, na tyle kartonika widnieją tajne znaki, które okazują się być czymś w rodzaju QR-kodu. Widziałem jak to ma działać, po pobraniu stosownej aplikacji, na ekranie telefonu w rozszerzonej rzeczywistości pojawi się model złożonego robota, młody się ucieszył bo przypomniały mu się godziny spędzone na polowaniach w Invizimale! Bardzo fajny pomysł, brawo Hexy! Niestety apka nie została jeszcze udostępniona, mam nadzieję że nastąpi to niebawem.
Odlew, jest wykonany z wysokiej klasy żywicy, mam wrażenie że jest to Smooth-on. Detale są wyraźne, linie podziału nie przerażają. W paru miejscach znalazłem pozostawione mikro błonki i techniczne blaszko-łączniki ale ich usunięcie nie zajmie więcej niż parę minut. Model jest robiony metodą tradycyjną, równo i porządnie z dbałością o detale. Dziś kupiłem nowe farby do aero, coś czuję, że wiem co będę malował w weekend. Parę fotek na koniec. Firmowo, pierwsza fotka, ludka malował Piter a tu link do jego galerii na Instagramie.

2 Comments:

  1. Dhil Morgan said...
    Bardzo ciekawie wygląda ten robocik. BTW gratuluję ogarnięcia aero, motywujesz mnie do wydobycia z szafy swojego sprzętu, który po zakupie nie był próbowany :)
    Gonzo Gorf said...
    Lata miną nim ogarnę o co biega z tym ustrojstwem... ;)

Post a Comment



 

blogger templates | Make Money Online