Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Madness. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Madness. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 maja 2012

Kampania o Ursynię w toku, trzecia bitwa ma się rozgrywać na zasadach PlanetStrike, więcej o samej grze na blogu Madnessa. Coś czuję, że orkowe hordy będą stroną atakującą. Czas wesprzeć chopaków czymś ciut grubszym. Wyciągnąłem z gablotki dwa pojazdy, pradawną lungburstę zmontowaną wieki temu przez Gibbona i firmowego scrap tanka z MaxMini.eu.

Krok Pierwszy: Zacząłem od położenia czarnego podkładu, i nie był to niestety Chaos Black GW a jakiś samochodowy akrylowy podkład, którego jedynym plusem była cena... Farba schła wieki i błyszczała się okrutnie. Scrap tank dostał jeszcze warstwę ciemnego metalika, nie zachwyciłem się, czołg wyglądał jak brokatowa bombka...
Krok drugi to szybkie psikanko Satin Red. Kupiłem go chyba w Leroy Merlin albo innej Castoramie. Długo szukałem fajnego matowego czerwonego spraya ten dopasował się idealnie do mojego wyobrażenia orkowego "szybkiego czerwonego". Scrap tank pojechałem praktycznie po całości, czego za parę chwil pożałowałem, lungburstę owinąłem taśmą na gąsienicach i paru detalach.

Krok trzeci Boltgun Metal z pędzla, trochę mnie zmęczyło zamalowywanie czerwonych kół i traków małego czołgu, a wystarczyło go okleić taśmą... Drybrush grubym fajnym pędzlem jak leciało po wystających elementach obu pojazdów zakończył ten etap pracy.


Krok czwarty, wash Umber Shade Vallejo, raz mocniej raz słabiej rozrzedzony, lungbursta dostała po łączeniach i szparach między blachami oraz trochę na burtach. Podobnie scrap tank, z racji odkrytych kół przechlapanie go zajęło mi dłuższą chwilę i odstawiłem go na długie schnięcie.


Krok piątyGrubym drybrushowym pędzlem i Necron Compound, przejechałem parę razy po nitach i krawędziach lungbursty, dostało się też lufie i kratownicy na tyle pojazdu. Boki i spawy utytłałem odrobinę szarym powderem, gdzie wypadało poprawiłem texturującymi Stirland Mud i Armageddon Dust nanosząc je tak by udawały błoto. Fiksatywą zabezpieczyłem całość i tyle malowania na dziś. Całość prac to około 2 godzin.




Odnośnie samych modeli, wystawiać je będę w pełnym WYSIWYG`u co w przypadku orkowych pojazdów jest dość łatwe. Lungbursta dostanie big shootę na na wieżę i przynajmniej jeden zestaw rakiet, scrap tank będzie uzbrojony w pancerstopper, lufa po owinięciu drutem będzie wyglądała wystarczająco energetycznie a pozostała broń to big shoota, która już jest i wyrzutnia rakiet.

środa, 20 kwietnia 2011

Agent Madness dorobił się własnego bloga. W skład ekipy wchodzi Autor czyli Madness i jego paru kumpli. Istnieje spora szansa, że nakręcając się wspólnie będą prężnie rozwijać swój mini portalik.

Słowo o szefie projektu. Madnessa poznałem u zarania mojego ludkowego hobby Najmłodszy i najczęstszy klient, przychodził do 'Księgarni u Izy' traktując naszą gralnię jako świetlice. Powinienem być mu dozgonnie wdzięczny za zwrócenie uwagi na Wh40k. Dzięki stary! Grywałem z nim wielokrotnie, zawsze to było wyzwanie i dobra zabawa. Grał twardo ale z sercem i zapałem. Pewnego razu po lekturze pierwszego Siege wpadliśmy na pomysł battlowo-czterdziestkowego crossovera. Dziś to brzmi jak co najmniej jak herezja, ale 2ed wh40k i 4ed WHFB zachowywały kompatybilność. Zabawa była doskonała i dobrze tego rodzaju gry do dziś wspominam. Otwartość Madnessa i jego kreatywne spojrzenie na zasady dobrze rokuje blogowemu projektowi
Blog w fazie testowej działa już od jakiegoś czasu, lecz był dopieszczany wiec miałem o nim nie pisać. Madness parę tygodnie temu zapowiadał, że pierwszym grubszym wpisem będą jego przemyślenia o graniu w Wh40k na małe punkty. Słowa dotrzymał, a oto link do jego wpisu...

 

blogger templates | Make Money Online