środa, 13 maja 2015
Od jakiegoś czasu skupiam się bardziej na dedykowanym Bolt Action blogu BA-Banzai. Aktywność nie jest bardzo nasilona ale staram się, coś raz na na jakiś czas wrzucić, na pewno częściej niż tu. Zawaliłem kilka, już się pogubiłem ile, edycji Figurkowego Karnawału Blogowego, czasu, potrzebuję czasu jak powietrza... liczę jednak, że kiedyś te zaległości nadrobię. Niniejszym, by nie było że nic nie robię, zestawiam listę ostatnich postów z BA-Banzai, zapraszam do przejrzenia.
Labels: 28mm, BA-Banzai, Blogi, Bolt Action, efekty modelarskie, IJA, Japonia, warlord
sobota, 26 kwietnia 2014
Miesiąc z okładem minął od ostatniego wpisu, masakra jakaś ale czasem tak się dzieje.
Wieczorami, bez specjalnego zapału, coś tam dłubałem w ludkach do Bolt Action, dużo tego nie ma. Snajper z obserwatorem, dowódca z adiutantami i początek oddziału grenadierów. Z podstawowego pudełka japońskiej piechoty, bez większych problemów daje się wyciągnąć prawie 600pkt. Do obliczeń używam on-line`owego EasyArmy, fajna rzecz. Za grosze, głównie na allegro, skompletowałem (no prawie) polskie edycje Ospreyów dotyczące okresu Pacyfiku, wolny czas zszedł na pogłębianiu wiedzy w temacie.
 Oryginalne podstawki są, moim zdaniem, za cienkie więc zrobiłem sobie fajny zestaw ciętych z 2mm plexi. Okrągłe 60mm z otworami pod pieszych, pierwotnie przeznaczone dla karabinów maszynowych ale znalazły już zastosowanie. 55x25mm pod leżących, sporą garść zwykłych 25mm i wysoką na 160mm pod samolot.
  Złożenie snajpera nie było problemem. Leżący jest dostępny w zestawie, dobór rączek z bronią to też kwestia chwili. Okleiłem go greenstuffem, starając się wydłubać coś co przypomina liście i trawę. Luneta pochodzi z zestawu brytyjskiego. Głowa to któryś ashigaru z MaxMini.eu z wyciętym wnętrzem w które wpasowała się przypiłowana oryginalna plastykowa główka. Obserwator dostał lornetkę, pistolet do kabury oraz podobne "liściaste" maskowanie. Malowanie eksperymentalne, za cholerę nie mogłem trafić w kolor ale szczerze mówiąc bardzo się spieszyłem. Wyszło jak wyszło, poprawiać już tego nie będę. Fotki koszmarne, aparat głupieje do reszty i odwzorowuje barwy wg własnego widzimisie...
   Na drugi ogień poszedł dowódca z adiutantami. Obowiązkowy miecz, sztandar i trąbką. Normalnie command group jak za starych warhammerowych czasów. Będą dobrze zagrzewać do szarż banzai!
   Na koniec grenadierzy, a w zasadzie ich zalążek. Pierwsza podstawka to NCO uzbrojony w broń automatyczną i pierwszy team, druga to sami żołnierze ale za to z palmą i lornetką.
   Na deser Mitsubishi Zero, skala 1:72 kupiony gdzieś w kiosku na Dworcu Centralnym za kilkanaście pln. Model z serii padłego Amercomu, trochę szkoda bo w sumie wypuścili masę fajnych rzeczy, metalowy i całkiem nieźle pomalowany. W wolnej chwili trochę go upiększę obstukując i brudząc w odpowiednich miejscach.
Labels: Banzai!, Bolt Action, efekty modelarskie, Japonia, laser, maxmini.eu
środa, 22 grudnia 2010
Powoli dochodzę do normalności po przeprowadzce. Mam konkretny net i nawet coś ciekawego wygrzebałem. Aurora-Ray to kolejny japoński blog który wpada do obserwowanych. Bełkotliwie da się skumać po przepuszczeniu przez translatora. Ludkowe hobby w kraju samurajów ma się tradycyjnie dobrze. Koleś ma chyba lekkie skrzywienie do umundurowych pań, no i pieski robią wrażenie.
Labels: efekty modelarskie, Japonia
czwartek, 20 maja 2010
Dawno nie zaglądałem na japońskie Miniaturowe Światy, w między czasie koleś wystrugał kilka wariantów walców drogowych do firmowego battlewagona. Jak zwykle perfekcja detalu i czystość wykończenia. Warto rzucić okiem
Labels: efekty modelarskie, Japonia, orks, Wh40k
sobota, 4 lipca 2009
Kolejny udany model z Japonii. Gniecie, miażdży, niszczy i masakruje w pięknym stylu. Dla grających Orkosami oraz lubiących dojechane konstrukcje wizyta obowiązkowa!

Labels: GW, Japonia, konwersje, modelarstwo, orks
wtorek, 13 stycznia 2009
Hobby ludzikowe opanowało świat. Na blogu, którego nazwę 'google translator' przetłumaczył jako Miniaturowy Świat, jeden z mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni, zamiast płacić miliony jenów, pobudował potworny BATORUFOTORESU do swojej armii ORUKU. Zestawiony z Rhino SUPEMARIN daje pogląd na skalę przedsięwzięcia.
Kapitalny model wykonany został niezwykle czysto i starannie. Dopracowany w drobnych detalach, ale bez zbędnej przesady. Wygląda topornie 'po orkowemu', nic się nie urwie podczas służby. Zdejmowane dachy pozwalają poupychać ORUKU w środku.
Autor kombinuje już następne maszynerie, gargant albo stompa, deathrolla i coś tam jeszcze trzeba by grzebać ale warto. Rewelacja! Poniżej garść fotek. DOMO ARIGATO!
Drobna uwaga, wchodzenie z 'google translatorem' nie służy odbiorowi, jako że ten uparcie tłumaczy wszystko włącznie z kodem strony co powoduje, że fotki się nie pokazują. Wybór trudny pooglądamy albo poczytamy.

Labels: Battlefortress, efekty modelarskie, GW, Japonia, Orki
