sobota, 9 kwietnia 2011
Gibbona, link do CMON, znam lat kilkanascie, zawsze był dla mnie niedoścignionym wzorem, mistrzem pędzla i wszelkich sztuk artystycznych. Jego graffiti podziwialiśmy w 'Księgarni u Izy' oraz paru innych miejscach w Warszawie. Ma świetne i bezkompromisowe podejście do hobby i ludkowego grania, zawsze to doceniałem. Cierpiałem jak cholera gdy ogłosił że rzuca modelarstwo na rzecz drugowojennej rekonstrukcji historycznej. Powrócił jednak na łono hobby z projektem iście oszałamiającym. Znam jego rozmach i fantastyczne możliwości, tym razem jednak chłopak chyba trochę przegiął... Otóż od jakiegoś czasu montuje model bombowca Heinkel He111 w skali 1/6. Ile to ma metrów?, dużo... grunt, że na nitce pod sufitem się nie zmieści... Link do wątku na forum Modelarstwo.org.pl gdzie wrzuca WIPy, oraz do facebookowej galerii... To trzeba zobaczyć!
Labels: dziwadło, efekty modelarskie, Gibbon, modelarstwo, WWII
niedziela, 29 sierpnia 2010
Pojawienie się Fokkera było dla mnie niespodzianką, kurde jedna kolekcja na raz wystarczy. Nadal zastanawiam się nad kolekcjonowaniem czołgu a tu zonk Czerwony Baron. Kupiłem pierwszy numer Tygrysa skuszony radośnie śmieszną ceną za fantastyczne metalowe działo. Idealne do orkowej battle fortecy, którą kiedyś tam zbuduje. Jeśli nie zaprenumeruje to do upolowania będą jeszcze zestawy kół, gąsienice może jakieś duperele.
W sumie to miałem o Red Baronie nie pisać. Po co mam się denerwować...
Myślę że nie jestem oryginalny ale Fokker Dr.I to mój ulubiony aeroplan z okresu WWI. Coś jest takiego w tej konstrukcji, że się podoba. Fokker nie był ani pierwszym trójpłatowcem ani ostatnim, nie był też jakimś super udanym modelem, ale stał się za sprawą Manfreda von Richthofen ikoną powietrznych bojów i tchnie duchem epoki rycerzy przestworzy. Puzelek z Czerwonym Baronem zdobił moją ścianę przez lata. Kilka razy sklejałem plastykowe modele w rożnych skalach, gdzieś na pawlaczu mam jeszcze wersje 1:72. Doczeka się lepszych czasów.
Pojawienie się kolekcji DeAgostini, gigantyczna skala 1:6, opcja sterowania radiem, zapowiada się jak spełnienie snów...
Na koniec dla spragnionych dogłębnej wiedzy w temacie Fokkerów Dr.I, musowo do kliknięcia!
Labels: Czerwony Baron, DeAgostini, Fokker dr.I, kolekcjonerstwo, WWII
czwartek, 5 sierpnia 2010
W kolekcji Hachette półmetrowy Tygrys do sklejania.
Wpisy rzadkie i krótkie, walczę z remontem mieszkania
Labels: dziwadło, efekty modelarskie, kolekcje, WWII
poniedziałek, 10 sierpnia 2009
Wczoraj tj 9 sierpnia 2009, przy ulicy Krasińskiego 31 na warszawskim Żoliborzu odbył się pokaz inscenizacji historycznej. Wybrałem co ciekawsze ujęcia, układ mniej więcej chronologiczny. Poniżej link do mini galeryjki.
Labels: WWII
