wtorek, 22 listopada 2016
Prac ciąg dalszy, cztery godziny jak z biczy szczelił, czy jakoś tak.
Dziś podstawowy kolor trawy. Myślałem i wymyśliłem, że zrobię ją na zielono! Tak, właśnie. Wyciągnąłem wiadro średnio starego białego akrylu, dodałem 5 i pół kropli pigmentu, trochę czarnego, wybełtałem wiertarką, dołożyłem brązowego i żółtego i jeszcze trochę zielonego.
Matę, jakoś tam w głowie, podzieliłem na obszary gęstej trawy, to ten ciemny i lekkich odrostów, to te jasne. Gęste są kryte z pędzla, aż farba przesiąkała na drugą stronę, włos się skleja i siada, wygląda to trochę jak zboŻe po burzy, da się to jeszcze trochę czesać, ale przypuszczam, że jak wyschnie to zrobi się sztywne.
Jasne zrobiłem delikatnie maziając, taki trochę drybrush ale z wyczuciem. Dookoła krawędzi obszarów pól przejechałem mocniejszym akcentem zielonego. Na dziś tyle, lumbago szyjne obustronne, plus coś mnie łupie w kręgosłupie. Jutro wykończę zielonym z drugiej strony i biorę się za kolorowe przebarwienia. I fatalna fotka na pamiątkę...
Labels: efekty modelarskie, futerko, lumbago szyjne, Wip
poniedziałek, 21 listopada 2016
Kampania Boltowa w toku, trzeba się brać do roboty, na następny scenariusz będę potrzebował kawałka plaży z morzem, to mam zrobione i nawet jest w ofercie sklepikowej, rzeki to też mam ale jest w bardzo surowym stanie tzn gołym HDFie, trzeba będzie ją zrobić.
Na razie na tapecie mata. Farba akrylowa, Umbra jakaś tam, z pędzla, grubo i tłusto na drogi. Trzy godziny skrobania, aż mnie jakieś lumbago szyjne dopadło. Co dalej z tym robić, jeszcze nie wiem, drogi były łatwe. Zostawiam by dobrze wyschło. Na dziś tyle. Fotka pokazuje 1/3 powierzchni maty.
Labels: efekty modelarskie, futerko, lumbago szyjne, Wip


