wtorek, 23 grudnia 2014
Tak mógłby powiedzieć przywódca kultu genokradów wskazując na pojazd który pojawił się na podjeździe chramu. Od eonów zamierzałem zbierać Kultystów, tak do Necromundy jak i Wh40k, ludki z czasem się pojawiły, trochę gangerów, paru składańców z bitsów MaxMini czy ostatnio rewelacyjni plastikowi wyznawcy chaosu, tych wystarczy pozbawić symboli ale latami szukałem dobrej bryki dla patriarchy. Kombinowałem z citroenem CV ale nie miał mocy, parę dni temu będąc na przedświątecznym polowaniu, ustrzeliłem wreszcie idealny model. Jest nim ZIS-101A z rosyjskiej odsłony Kultowych Samochodów.
Model metalowy, na gumowych oponach, skalowo prawie idealny do Wh40k (na spodzie napisano 1:43) w kolorze ciemno szmaragdowym. Każdy Patriarcha byłby zadowolony z zakupu! Kultyści na pamiątkę cyknęli sobie fotkę.
Labels: DeAgostini, genstealer kult, kult, prochy, Wh40k
piątek, 21 października 2011
Do kiosków trafia reedycja 'Księgi Smoków i Mitycznych Stworów'. Wydanie ma zawierać aż trzy figurki w cenie 9.90 pln! Swego czasu kupiłem kilka numerów jeden dla bazyliszka, inny dla feniksa i coś tam jeszcze. Poza, rzeźba i odlew były w porządku. Jasne, że nie jest to jakość żywicy czy nowego plastiku GW, ale do wszelkich RPG, na teren czy nawet do postawienia na półce to te parę groszy warto wydać. Link do spisu kiosków Polowanie czas zacząć!
Upolowałem smoka wawelskiego, karypla z Beaucaire oraz Jormunganda
niedziela, 29 sierpnia 2010
Pojawienie się Fokkera było dla mnie niespodzianką, kurde jedna kolekcja na raz wystarczy. Nadal zastanawiam się nad kolekcjonowaniem czołgu a tu zonk Czerwony Baron. Kupiłem pierwszy numer Tygrysa skuszony radośnie śmieszną ceną za fantastyczne metalowe działo. Idealne do orkowej battle fortecy, którą kiedyś tam zbuduje. Jeśli nie zaprenumeruje to do upolowania będą jeszcze zestawy kół, gąsienice może jakieś duperele.
W sumie to miałem o Red Baronie nie pisać. Po co mam się denerwować...
Myślę że nie jestem oryginalny ale Fokker Dr.I to mój ulubiony aeroplan z okresu WWI. Coś jest takiego w tej konstrukcji, że się podoba. Fokker nie był ani pierwszym trójpłatowcem ani ostatnim, nie był też jakimś super udanym modelem, ale stał się za sprawą Manfreda von Richthofen ikoną powietrznych bojów i tchnie duchem epoki rycerzy przestworzy. Puzelek z Czerwonym Baronem zdobił moją ścianę przez lata. Kilka razy sklejałem plastykowe modele w rożnych skalach, gdzieś na pawlaczu mam jeszcze wersje 1:72. Doczeka się lepszych czasów.
Pojawienie się kolekcji DeAgostini, gigantyczna skala 1:6, opcja sterowania radiem, zapowiada się jak spełnienie snów...
Na koniec dla spragnionych dogłębnej wiedzy w temacie Fokkerów Dr.I, musowo do kliknięcia!
Labels: Czerwony Baron, DeAgostini, Fokker dr.I, kolekcjonerstwo, WWII
środa, 3 czerwca 2009
Księga Smoków to kolekcja metalowych figurek, które DeAgostini popuściło dziś do kiosków. Pierwszy numer zawiera Smoka Apokalipsy. Kupiłem by obadać co to jest warte. Rzeźba tak jakość, jak metal i rozmiar jedynie dla miłośników oldskoolowych wzorów. Z punktu widzenia battlowców ludek, jak na dzisiejsze figurkowe standardy, jest zbyt mały, metal jest twardy i kruchy, detale ubogie, dynamika mizerna. Smok jest sztywny jak szczota ryżowa.
Są też plusy. Kosztuje 6.90 pln. Jakby nie było to jest to metalowa figurka smoka. Na nie jednym stole bitewnym, może się pojawić jako alternatywa dla bardziej wypasionych braci. Za to doskonale nadaje się do RPG. W zasadzie w tej roli widzę te zestawy. Wielkością pasuje do starych ludków Ral Parthy. W kolekcji zapowiadane są inne mityczne smokopodobne potwory, niektóre zdają się być dość ciekawe. Podsumowując, jest to niezły substytut 'firmowych' smoków lub ciekawa kolekcja dla ludzi spoza bitewnego hobby.
Labels: DeAgostini, RPG
.jpg)
