poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Update 2

W zasadzie skończony. Monokl jest celowo ślepy. Złote guziki nie sprawdziły się na brązowym płaszczu, zlało się wszystko. Do tego lakier zamiast matu błyszczy się jak cholera. Nieprzewidywalny jest, raz daje mat a raz gloss. Trząchałem puszką kilkanaście minut. Chyba go normalnie wyrzucę. Trawki to Army Painter i GW. Podstawka to farby texturujące GW.

Update 1

Dziś bez muzyki ale i krócej. Wykończyłem washami i glaze`ami metaliczne elementy. Niby rdza a niby krew niewinnych obywateli Imperium. Kable dostały kolorków, zielony ma chyba być rurką przez którą ciurkają ciecze, ale kto ich tam tych orków wie. Kropka czerwona w oko. Podstawka mokra więc trawki jutro. I rozjaśnienie oka. I lakier. I następny do malowania. Jeszcze nie wiem co to będzie ale uciekam przed wykańczaniem chłopaków z oddziałów. Może niepotrzebnie?

Start
W piątek przeszedłem na 41 level. Czas się ogarniać z malowaniem bo życia nie styknie a gołe plastiki wstyd zabierać ze sobą do Krainy Wiecznych Łowów, czy gdzieś tam dokąd idzie po śmierci ludkowa nerdoza.
Tak więc, od niedzieli twardo maluje około godziny dziennie! Zacząłem od kromlechowego Orka Oficera. Jak wspominałem kilka postów wcześniej został mianowany szefem elitarnego oddziału tankbustasów. Oczywiście greatcoat nie może być inny niż brown. Spodnie, wprawdzie są czarne a nie białe, ale i tak nie ma szelek więc nie rozpaczałem za bardzo. Kamizelka czerwona, jak przystało, musowo złote guziole i epolet. Przy okazji złota wyszło na jaw, że 20 letni Burnished Gold się ostatecznie rozwarstwił. I czym ja go teraz zastąpię? Maluje się fajnie, posiedzenia są akurat na jedną płytę, bez przeciągania na siłę. Dziś sączyłem Wildhoney Tiamatu. Jutro typa skończę. Fotki paskudne, ale to tylko pogląd dokumentujący postępy prac.

4 Comments:

  1. Dziadu z Lasu said...
    1) Sto lat! :)
    2) Godzina malowania dziennie - bardzo zacna inicjatywa
    Gonzo / Ancestor said...
    A dzięki! Dyscyplina pracy, to trudne ale chyba warto się odrobinę spiąć. ;-)
    Inkub said...
    Machaj, machaj, przed niczym nie uciekaj, same się nie pomalują. A ani się obejrzysz, a ta godzina wejdzie Ci w krew, a grupka pomalowanego sprzetu bedzie rosla:)
    Inkub said...
    A mi sie wydaje, ze te guziki nie wygladaja zle. A na pewno pasuja kolorystycznie.
    I pamietaj, godzina dziennie:)

Post a Comment



 

blogger templates | Make Money Online