sobota, 23 stycznia 2021

Zrobiłem przegląd moich, domowej roboty, najczęściej używanych posypek. Fotki kolorowe, w dużych ilościach, z opisem poniżej...

NAZWA: Herbata Tetley prosto z torebki
ZASTOSOWANIE:Ziemia. Do znalezienia w torebkach herbaty, takiej zwykłej do zaparzania


NAZWA: Herbata Tetley, zaparzony
ZASTOSOWANIE:Ziemia. Po wypiciu herbaty nie wyrzucamy torebki, rozcinamy ją i wysypujemy zawartość na papierowy ręcznik, po paru godzinach w okolicach ciepłego kaloryfera otrzymujemy posypkę, fajnie udającą ziemię.

NAZWA: Ziemia z doniczki
ZASTOSOWANIE:Ziemia, z doniczki jako ziemia. Fajne naturalne farfocle, korzonki, kamyczki, patyczki.

NAZWA: Liście mielone
ZASTOSOWANIE:jako warstwa górna lub dodatek do posypek imitujących ziemię, jako suche liście i gałązki pod drzewami

NAZWA: Liście wycinane
ZASTOSOWANIE:no liście jak liście. Trzeba się nadziobać ale warto. Wycinamy ze świeżo zebranych liści i zostawiamy do wysuszenia. Maszynki-dziurkarki do kupienia na działach plastycznych różnych sklepów, a konkretniej klon z Auchan za 3.60pln, koniczynka z Flying Tiger 4pln

NAZWA: Liście domowe
ZASTOSOWANIE:jako warstwa górna lub dodatek do posypek imitujących ziemię, jako suche liście i gałązki pod drzewami. Wybrane suche liście z domowych roślin, zmielone w blenderze (każdy modelarz ma coś takiego jak własny blender) robią za dodatek do posypek udających ziemię.

NAZWA: Piasek barwiony
ZASTOSOWANIE:Robiłem z tego kiełkujące zielicho na polu uprawnym. Nie lubię piasków, ciężko się kleją i szybko zaczynają sypać, ale zastowania są

NAZWA: Piasek czysty
ZASTOSOWANIE:plaża albo inne ścieżki leśne, wydeptane miedze. Do kupienia jako "Piasek do żółwia made in China", do znalezienia w piaskownicy albo na ścieżce leśnej, wydeptanej miedzy...

NAZWA: Filtr węglowy
ZASTOSOWANIE:z kulek robiłem nity na pojazdach i ludkach, dość irytujące było dobieranie podobnej wielkości, ale dało radę. Z czarnego węgiel. Do znalezienia we wkładach filtrujących do wody.

NAZWA: Otręby
ZASTOSOWANIE:Ciekawie reagują z PVA, można nawet błoto ukręcić. Może robić jako ziemia, albo jako dodatek. Do znalezienia w kuchni albo w paczkach na dziale spożywczym (o zgrozo! niektórzy chyba to żrą...)

NAZWA: Napełniacz i Gips
ZASTOSOWANIE:Napełniacz zwany też mikrobalonem, praktycznie pył, można tym tynkować sypiąc na rzadki PVA, jak sodę czy mąkę. Gips, świetnie się skupia na kropli rzadkiego PVA tworząc mięsistą poduszkę, po pokolowaniu zielonym washem powstaje świetny mech. Do znalezienia w kanciapie, garażu, na strychu.

NAZWA: Koperek
ZASTOSOWANIE:Świetne jako uzupełnie posypek imitujących ziemię. Czasem do znalezienia w kuchni. Kupione w paczce za parę groszy we Flying Tigerze.

NAZWA: Tymianek i inne zioła
ZASTOSOWANIE:Jak koperek ale grubsze, tańsze. Do znalezienia w kuchni, czasem obok pojawiają się inne podobne suche zielicha takie jak oregano, zioła prowansalskie

NAZWA: Tarty pumeks
ZASTOSOWANIE:Jako kwiatki. Można kruszyć, można trzeć na tarce. Dostępne różne kolory, tanie, na działach kosmetycznych albo w łazience

NAZWA: Tarta gąbka
ZASTOSOWANIE:Jako kwiatki, albo zielenina na polach. Podobnie jak tarty pumeks, tanie, różne kolory. Można podkraść w kuchni albo łazience

NAZWA: Kawo herbata
ZASTOSOWANIE:Ziemia. Chyba najlepsza posypka imitująca ziemię. Miks zaparzonego tetleya i kawy z kapsułek do ekspresu

NAZWA: Trociny
ZASTOSOWANIE:Ziemia. Do wyciągnięcia od znajomego stolarza, różne gradacje, wiele zastosowań

NAZWA: Nasionka brzózek
ZASTOSOWANIE:Niby listki. Fajny jesienny klimat, ale nie można przeginać

NAZWA: Korek
ZASTOSOWANIE:Małe kamyczki, jako dodatek do posypek imitujących ziemię. Starta podkładka pod kubek, do znalezienia w kuchni.

NAZWA: Łupek drewniany
ZASTOSOWANIE:Pokrycie dachów. Niesamowity efekt gontu/łupka ale roboty kupa. Do kupienia w sporych paczkach na stacjach benzynowych, sklepach ogrodniczych, jako drewno do wędzenia mięsa i ryb

NAZWA: Cegła tarta, mączka ceglana
ZASTOSOWANIE:Ziemia obcych pustynnych planet. Kruszona i tarta cegła.

NAZWA: Makaron
ZASTOSOWANIE:Rurki, pręty, kable, druty. Do znalezienia w kuchni

niedziela, 17 stycznia 2021

TYLE się w hobby dzieje a ja nic nie pisze, masakra jakaś...
Na początek rydwan do Oathmarka. Ciachnięty laserem i zwaloryzowany bitsami z ramek szkieletów do Oathmarka i płytą z GW. Załoga to dobrane szkielety z zestawu, fajne jest to że mamy w nim dużo lewych pustych rąk, z prawymi nie ma problemu wystarczyło od którejś odciąć broń. Mięsny koń wstawiony do czasu gdy nie zdobędę lepszego zamiennika.
Fotki dla potomnych

sobota, 10 października 2020

Ciąg dalszy wspomnień po Oldhammer Weekend 2020. Każdy uczestnik imprezy otrzymuje, w ramach opłaty za udział, tajemnicze pudełko, a żeby było weselej zawartość każdego odrobinę się różni. Oto co znalazłem w swoim:

Stos ulotek, reklamówek i voucherów ze zniżkami dostarczone przez sponsorów. Te ostatnie wahają się od 10-30% rabatu albo dają konkretne ilość pln, jeden ze szczęśliwców dostał mój warty okrągłą stówkę.
Koleje pudełka można było dostać w nagrodę za wygrane mini gry, konkurs malarski itp Słyszałem, że niektórzy podstawiali wielbłądy by pakować swoje.
Ludzinka siermierzynka, ładna całkiem, a kordelas jej ukręciłem, bo taką miałem fantazję.
Kosmit jakiś, malutki ale fajniutki, cały w rurach i mechanice, nada się do jakiegoś SF`a
Obłędny Dr.Hobbit
Przenośny ołtarzyk Khorne`a (mam pomysł co z tego będzie) i węża kawałek, taki z pół metra
Dziewczę w stroju z epoki nie naszej, plus książek stos i flachy, znaczy się że żakini (a może żaczka) jakaś.
Ludzkie dziecko płci męskiej albo książę hobbitów, obstaję przy tym drugim rozpoznaniu
Leśny borciuch rycerzowaty o imieniu Oak, fajne ma rogi i kapotę z liści

czwartek, 8 października 2020

Oldhammer Weekend Poland 2020 Impreza mimo plagi się odbyła, widać Papa Nurgle lekko przysnął. Byłem tylko w sobotę, jakby nie patrzeć 2/3 mnie ominęło. Mniej więcej, na bierząco wrzucałem fotki na Instagrama. Niektóre się pewnie powtórzą, ale co tam...

Przed imprezą udało mi się zmalować Treemana. Pradawny ludek do pierwszej edycji BloodBowla

Pierwsza z pobocznych gier, morderczy wyścig squighopperów, przez dłużą chwilę byłem na prowadzeniu, niestety podstępnie zostałem zepchnięty z mostu, zręczność squiga to za mało by wykaraskać się z rzeki lawy. Użyte zasady pochodzą z któregoś z ostatnich numerów Citadel Journala, ostatniego w sensie, że z 2001 (czy jakoś tak) roku

Druga z gier to powrót do Rogue Tradera, ci sami gracze, ci sami bohaterowie i nieśmiertelny zły gubernator z cudownie przyprawioną głową, a może to był klon gubernatora? Kto go tam wie, na wszelki wypadek Squaty odstrzeliły go jeszcze raz...
Wielka Młócka Olbrzymów, to trzecia z gier w które miałem przyjemność zagrać, zasady pochodzą z Warhammer Annual 2002, podczas dorocznego święta olbrzymów, najdzielniejsze z nich ścierają się na udeptanej ziemi... przezabawne. Mój drzewiec wypadł z gry bardzo szybko, wypchnięty za krąg, nooo bywa. Podpakuję go do przyszłego roku!

Hero Quest, to gra na którą wszyscy najbardziej czekaliśmy! Udało się rozegrać pierwsze dwa scenariusze, strata krasnala bolała, ale Sir Ragnar został uratowany!
Fotki z gablotki konkursowej

 

blogger templates | Make Money Online