Gloam Hyyn wraca na patrol. Tym razem w konfrontacji z jakimiś coftyrańskimi maruderami. Inne pole bitwy, inne warunki, więcej czytania zasad, nowe błędy wyjaśniane już po starciu. Chyba ciutkę za gęsto. Trzeba dobrze zdefioniować co jest czym i jakie covery ma dawać. W tym przypadku jakiś średnio czytelny miks, wg realnego ukształtowania, to był średni pomysł, ale wyciągamy wnioski.
Fotki na osłodę.








Co ta gra ma w sobie, że nagle stała się taka popularna?
OdpowiedzUsuńBtw mam się do Ciebie odezwać w sprawie nagrody za wygranie konkursu Strategie ;)
Urok osobisty! ;)
Usuńmaila ślij!