czwartek, 30 grudnia 2010

Czytam biografie HPLa, fascynująca lektura. Jak podaje S.T.Joshi w swoim "H.P. Lovecraft: A life", polskie wydanie Zysk i s-ka 2010, pod nazwą "H.P. Lovecraft Biografia" w tłumaczeniu Mateusza Kopacza, strona 86/87. HPL za młodu uwielbiał makiety i figurki. Cytat: "Moimi ulubionymi zabawkami były te najmniejsze, które po rozmieszczeniu przedstawiały rozległe sceny. Na pole zabawy poświęcałem cały blat stołu, który z czasem stawał się rozległym krajobrazem..." i dalej czytamy, o tym jak to przy pomocy tekturowych domków i metalowych żołnierzyków, malowanych przez matkę, odgrywał prawdziwe i fantastyczne historie. Co ciekawe, jak podaje sam HPL, zawsze starał się być poprawny pod względem geografii i chronologii. Z tego co pisze można wnioskować, że były to zabawy fabularyzowane lub wręcz czysto fabularne. Bliżej więc mu chyba by było do tego odłamu gier RPG gdzie używa się makiet i figurek niż odgrywania bitew w znanym nam "warhammerowym" stylu. Choć kilka pogromów chrześcijan pewnie się odbyło. Odsyłam do wzmiankowanej biografii
Znając jego umiłowanie do porządku, nawet w chowanego nie bawił się bez szczegółowo określonych uprzednio zasad, czy można przypuszczać, że dziś grałby w ludki? Ciekawe czy kiedykolwiek zetknął się z książką Wellsa? Znikam czytać dalej...

0 Comments:

Post a Comment



 

blogger templates | Make Money Online